Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Małgorzata Rozenek-Majdan i jej rodzina po pierwszej nocy w kamperze na campingu. Nie było idealnie

Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan w mediach społecznościowych prowadzą dokładną relację ze swojego wyjazdu kamperem po Szwecji. Ich InstaStories ogląda się niczym ciekawy serial! Gosia, Radek oraz ich rodzina są właśnie po pierwszej nocy na campingu. Była ona daleka od ideału, ale wcale nie popsuła Majdanom dobrych nastrojów.

Małgosia i Radek wraz z trzema synami i czterema psami wybrali się w "podróż życia". Kilka dni temu rozpoczęli wyprawę do Szwecji i najbliższy czas spędzą w kamperze, jeżdżąc po urokliwych zagranicznych miejscach. 

Jeszcze zanim wyjechali z Polski, pojawiły się nie lada problemy. Cała rodzina za późno zaczęła się pakować i ledwo zdążyła ze wszystkim się wyrobić. Majdanowie dowiedzieli się też, że nie są do końca dobrze przygotowani. Na przykład nie zaopatrzyli się w specjalny papier do kampera i musieli na szybko taki znaleźć.

Potem pojawił się kolejny kłopot. Nie przewidzieli, że korek do Gdyni może ciągnąć się kilometrami i niemal spóźnili się na prom! Na szczęście ostatecznie byli na czas i popłynęli prosto do Szwecji.

Obecnie Małgorzata, Radosław oraz dzieci i psy przebywają na campingu. Rozenek wszystko bardzo skrupulatnie relacjonuje na Instagramie i teraz opowiedziała, jak wyglądała ich pierwsza noc w kamperze. Nie było za wesoło...

Reklama

Natomiast nie sprawdziły się inne obawy. Rozenek-Majdan bała się nocnych hałasów od imprezujących sąsiadów, ale nic takiego nie wydarzyło się. Na campingu było cicho i spokojnie. 

Małgorzata Rozenek-Majdan ma dobre rady dla osób jeżdżących na wakacje kamperem

Za to w ciągu dnia o relaksie nie było mowy, a przynajmniej nie ze strony najmłodszego z synów, Henia. Chłopczyk zupełnie nie mógł zasnąć i odbębnić popołudniowej drzemki. Nosił go Radzio, nosiła Małgonia, ale nic z tego. Dziecko płakało i marudziło, lecz ani myślało spać.

Majdanowie postanowili zatem zapewnić mu trochę atrakcji. Wraz z resztą ekipy założyli żółte sztormiaki i wybrali się na wycieczkę. Niestety, złapał ich deszcz i dość szybko musieli wrócić do kampera. 

Mini ekspada chyba nieco zmęczyła Henia, który wreszcie zasnął i dał trochę wytchnienia sobie i rodzicom. 

A przy okazji campingu Małgonia podzieliła się radami z internautami, którzy chcieliby iść w ich ślady i także wybrać się w podróż kamperem. Wszyscy chętni powinni zacząć pakować się co najmniej 2 dni przed planowanym wyjazdem, na campingu odpowiednio ustawić swoje auto oraz kupić składane miski, czajnik i termos.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »