Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Pieńkowska boi się o córkę

Znana z reklamy leków uspokajających Małgorzata Pieńkowska (52 l.) boi się o swoją córką Inę Sobalę (26 l.), która rozpoczyna pracę na planie serialu "M jak miłość". Aktorka musi podjąć także ważną życiową decyzję.

Dziewczyna jest studentką Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu i właśnie dołączyła do obsady tasiemca o rodzinie Mostowiaków. Zagra Agnieszkę, dorosłą córkę Teresy, w którą wciela się Joanna Sydor. - Rola Iny jest rozwojowa, a odcinki z jej udziałem zobaczymy w październiku - zdradza Karolina Baranowska z produkcji.

Reklama

Serialowa Marysia Rogowska cieszy się z sukcesu córki, jednak bardzo się boi, czy mała sobie poradzi. Przez ostatnie tygodnie starała się ją przygotować do pracy na planie, zdradzając tajniki zawodu.

"Ina, podekscytowana faktem, że otwiera nowy rozdział życia, zrozumiała nagle, że jej mama też powinna to zrobić. I zaczęła ją namawiać, by zalegalizowała związek z Andrzejem, prezesem jednej ze stołecznych spółek miejskich" - czytamy w magazynie "Dobry Czas".

Para przygotowania do wesela wstrzymała równo rok temu. Teraz temat wraca!

"Planowali skromną uroczystość, w gronie rodziny i przyjaciół z 'M jak miłość'. Nawał obowiązków zawodowych sprawił, że Małgosia przełożyła ślub. A potem zrozumiała, że wcale nie potrzebuje papierka z urzędu, by być szczęśliwą" - zdradza "Dobremu Czasowi" koleżanka aktorki.

Najlepsza przyjaciółka

Przez 11 lat Małgorzata i Andrzej przeszli niejedną próbę uczuć. Nie od razu mogli być razem. Pan prezes był żonaty i tak łatwo nie mógł rozwieść się z matką swoich dzieci.

Ostatnia przeszkoda zniknęła rok temu, gdy w końcu uzyskał rozwód. Para od dawna mieszka razem w willi na Saskiej Kępie. Kciuki za szczęście mamy trzyma Ina.

"To moja najlepsza przyjaciółka. Liczę się z jej zdaniem" - podkreśla z dumą Pieńkowska. Ich silna więź narodziła się w czasie choroby aktorki. Ina miała 14 lat, gdy dowiedziała się, że mama walczy z rakiem piersi. Razem przeszły przez ten trudny, pełen lęku czas.

"Inka bardzo się wtedy do mnie zbliżyła. Do dziś czuje się za mnie odpowiedzialna" - mówi Pieńkowska. "Jest o wiele dojrzalsza ode mnie, gdy byłam w jej wieku. Szybciej pojęła, że wszystko przemija" - dodaje.

Wsparcie córki przydało jej się też w 2005 r, gdy po 14 latach rozwodziła się z mężem. Wkrótce Ina wyprowadziła się do Wrocławia, a aktorka poczuła pustkę. Bała się, że jedynaczka źle robi, idąc w jej ślady. Dziś panie znów są blisko.

Reklama środków uspokajających bije rekordy popularności!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje