Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Małgorzata Kożuchowska i Edyta Olszówka zakopały topór wojenny

Kilka lat temu Małgorzata Kożuchowska (48 l.) i Edyta Olszówka (48 l.) mocno się poróżniły. Przez ten czas nie miały ze sobą żadnego kontaktu. Próby do spektaklu, w którym obie znalazły się w obsadzie, uświadomiły im, że potrafią być poza niesnaskami, które omal nie zniszczyły ich przyjaźni. Dziś znów są sobie bliskie...

Na razie nie wiadomo, czy z powodu koronawirusa zapowiedziana na 28 marca w Teatrze Narodowym premiera spektaklu "Matka Joanna od Aniołów" w ogóle się odbędzie. 

Reklama

Już same próby do niej okazały się niezwykle emocjonujące, szczególnie dla Małgorzaty Kożuchowskiej, która gra tytułową rolę przeoryszy, jak i Edyty Olszówki wcielającej się w postać Małgorzaty. 

Dla aktorek to wspólne spotkanie było wielkim wyzwaniem i to nie tylko aktorskim...

Konfrontacja stała się nieunikniona

Obie znają się od dawna. Zbliżyły się do siebie, grając przed laty w tragikomedii "One", z którą jeździły po Polsce. 

Wspólnie spędzony czas sprawił, że zaprzyjaźniły się. Przez ostatnie pięć lat nie miały jednak ze sobą kontaktu. 

Kożuchowska poświęciła się pracy w serialach i filmach.

Z kolei Olszówka grała w tym czasie w Teatrze Narodowym - przede wszystkim rolę w "Kotce na gorącym blaszanym dachu” "odziedziczoną" po Małgosi.  

Kiedy okazało się, że Kożuchowska spodziewa się dziecka, zaczęto szukać zastępstwa.

Olszówka podjęła się tego wyzwania, tym trudniejszego, że zespół ruszał niebawem z przedstawieniem w trasę do Stanów Zjednoczonych i Kanady. 

"Miałam błogosławieństwo Małgosi, a to bardzo ważne, że wszystko było takie zgodne, w harmonii" – wyznała Edyta. 

Ale bez zgrzytów i tak się nie obyło... 

"Przyszła mama miała za złe przyjaciółce, że chwaliła się swoim zastępstwem w 'Kotce' i wyjawiła innym błogosławiony stan Małgosi" – zdradza źródło tygodnika "Na Żywo". 

Olszówka wprawdzie wypierała się nielojalności, ale przyjaciółka jej nie wierzyła. 

To sprawiło, że stosunki między nimi mocno się ochłodziły. Wszystko zmieniło się kilka tygodni temu, gdy obie znalazły się w obsadzie przedstawienia "Matka Joanna od Aniołów”. 

"Edyta obawiała się konfrontacji, robiła, co mogła, by ich spojrzenia się nie spotkały. Małgosia, widząc zakłopotanie przyjaciółki, postanowiła przerwać ten impas. Podeszła do niej po próbie, żeby z nią porozmawiać. Okazało się, że nie ma do niej żalu i wybaczyła jej dawne grzeszki"– zdradza osoba z teatru. 

I dodaje: "Edycie kamień spadł z serca. Znów może się cieszyć przyjaźnią Małgosi".

***

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kożuchowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »