Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Kożuchowska: "Dobra zmiana" w rodzinie aktorki

Ojciec Małgorzaty Kożuchowskiej (47 l.) nie pracuje już w Radiu Maryja. Rodzice aktorki zdecydowali się na rewolucję i przenieśli z Torunia do Warszawy. Powód?

Zawsze wiedziała, że rodzina musi trzymać się razem. - Obiad domowy, z całą rodziną, zawsze smakuje najlepiej - mówi Małgorzata Kożuchowska. Ale takie obiady w rodzinnym gronie aktorce nie zdarzały się często. Kiedy po maturze wyjechała na studia do Warszawy, jej rodzice pozostali w Toruniu.

Reklama

Ojciec, Leszek Kożuchowski, był bardzo cenionym pedagogiem. W ostatnich latach wykładał ekologię i pedagogikę w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej ojca Rydzyka, zasiadał też w radzie uczelnianej. Cieszył się ogromnym szacunkiem rektora-założyciela, który zaproponował mu prowadzenie własnego programu w Radiu Maryja.

Dr Kożuchowski w każdy piątek prowadził autorską audycję "Porady ekologa". Gdy na świat przyszedł wnuk Jan Franciszek (3,5 l.), chciał być jak najbliżej, każdego dnia widzieć jak rośnie, rozwija się, zmienia.

Rozpaczał, gdy się rozstawali. Wciąż jednak zwlekał z przeprowadzką do Warszawy. Ale ten moment w końcu nadszedł. Rodzice aktorki definitywnie wyprowadzili się z Torunia - tym samym pan Leszek pożegnał się ze współpracownikami Radia Maryja.

- Dr Kożuchowski już nie prowadzi u nas audycji. Wyjechał z Torunia, teraz mieszka w Warszawie - mówią "Świat&Ludzie" pracownicy radiostacji Rydzyka. Ojciec aktorki dołączył do swojej żony, pani Jadwigi, która już dawno opuściła rodzinny dom w Toruniu, przeniosła się do panieńskiego mieszkania aktorki na Powiślu i pomaga jej w opiece nad Jasiem.

- Oboje są przeszczęśliwi, że mogą codziennie widzieć wnuka. Dziadek uczy go nazw kwiatów, ptaków i drzew, czyta mu książeczki. A w wolnych chwilach zajmuje się ogródkiem przy domu Małgosi. Ale najważniejszy jest Jasiek - mówi znajoma aktorki.

Wkrótce okazji do zabaw będzie więcej. Mąż Małgorzaty, Bartłomiej Wróblewski (38 l.), jest człowiekiem bardzo zajętym. Stanowisko prezesa zarządu w jednej z firm wymaga od niego ciągłych podróży po świecie.

Małgorzatę też czekają nowe wyzwania. Kończy urlop wychowawczy i we wrześniu wraca do Teatru Narodowego. Jest jednak spokojna, bo babcia i dziadek troskliwie zajmą się Jasiem.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje