Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Kidawa-Błońska może liczyć na wsparcie męża. To znany reżyser

Małgorzata Kidawa-Błońska (62 l.) nie zbiera najlepszych notowań i opinii po ostatniej debacie z Jackiem Jaśkowiakiem (55 l.). Na szczęście w każdej chwili może liczyć na wsparcie męża. Jan Kidawa-Błoński (66 l.) w dniu wystąpienia nie szczędził żonie czułości.

7 grudnia odbyła się prawyborcza debata, której celem było wyłonienie kandydata na prezydenta Polski w ramienia Platformy Obywatelskiej. Głównymi bohaterami byli Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Jaśkowiak. 

Reklama

Kto wyjdzie ze starcia zwycięsko, okaże się 14 grudnia. Niezależnie od wyników zarówno obecny prezydent Poznania, jak i niedawna pretendentka na premiera z list Koalicji Obywatelskiej mogą liczyć na wsparcie bliskich. 

Dla wicemarszałek Sejmu ogromnym oparciem jest mąż. Jego dobre słowo może być teraz na wagę złota, bowiem po debacie posłanka nie zbiera najlepszych recenzji. Mimo to ukochany wierzy w żonę.

"Jesteśmy z Małgosią po ślubie już 37 lat i znam ją jak nikt. Jeśli ona postanowi, że coś osiągnie, to na pewno to osiągnie. Jeśli postanowi zostać prezydentem, to nim zostanie. Będzie zupełnie wyjątkowym prezydentem w dziejach Rzeczypospolitej" - mówił po debacie w rozmowie z "Super Expressem".

Jak Kidawa-Błoński jest znanym reżyserem, scenarzystą i producentem filmowym. Na swoim koncie ma takie produkcie jak m.in. "Różyczka", "Skazany na bluesa" czy "Gwiazdy". Reżyserował również telewizyjne seriale z "Plebanią" na czele. 

Małgorzata i Jan poznali się... na imprezie urodzinowej. "Codziennie jeździłem gdzieś na bankiety. A ona miała akurat urodziny i rozeszło się, że pod Warszawą jest fajna imprezka urodzinowa. Trafiłem tam jako… prezent urodzinowy" - żartował reżyser w wywiadzie dla "Vivy!". 

Najpierw była przyjaźń, później pojawiło się głębsze uczucie i 1983 roku para stanęła na ślubnym kobiercu. Zamiast wesela był jedynie tort dla gości, a w podróż poślubną świeżo upieczeni małżonkowie pojechali na narty do Zakopanego. 

Mają syna Jana i do dziś są ze sobą bardzo szczęśliwi. "To wspaniałe, że ludzie dochodzą do takiego momentu, że się rozumieją. Możemy razem milczeć i w ogóle nam to nie przeszkadza. Ważne, że jesteśmy" - podsumowywała małżeństwo Kidawa-Błońska.

***
Zobacz więcej materiałów:


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Kidawa-Błońska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje