Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Małgorzata Foremniak: Co robi na wygnaniu?

To była błyskawiczna decyzja. Małgorzata Foremniak (53 l.) w pierwszych dniach pandemii porzuciła stolicę i wyjechała do małej wsi niedaleko Sokołowa Podlaskiego.

- Zapach wsi po pierwsze działa na mnie kojąco, a po drugie tam czuję się swobodnie - zdradziła, rozpakowawszy walizkę na miejscu.

- Tu wracają wspomnienia z cudownego dzieciństwa, z sianokosów, żniw i z przydomowej pasieki. Tutaj wszystko układa się na nowo w głowie.

Szykując się do wyjazdu, namawiała też na to dorosłe dzieci, Olę Jędruszczak (30 l.) oraz Milenę (31 l.) i młodszego od niej o 6 lat Patryka. Jednak do Starej wsi dotarła sama.

Nie była tutaj od Bożego Narodzenia, wciąż coś innego, ważniejszego przykuwało jej uwagę.

Reklama

Miesiące nieobecności pokryły wszystko kurzem, dlatego od przekroczenia progu musiała zakasać rękawy: rozebrała choinkę, zamiotła i umyła podłogę, odkurzyła, wrzuciła naczynia do zmywarki.

Dopiero po tym mogła rozpakować ubrania i zacząć się zastanawiać, co ją teraz czeka.

- Wszystkie zajęcia artystyczne zostały odwołane lub zawieszone. Nie wiem, co dalej - zdradziła "Rewii".

Pierwsze dni w domku były trudne. Nie obyło się bez łez. Mimo że otaczały ją jej ukochane psy i koty, tęskniła za rodziną, szukała sensu w tym, co dzieje się wokół.

Na szczęście jej dom stoi w urokliwej okolicy, parę kroków ma do lasu, a powietrze pachnie łąkami otulającymi leniwie płynącą rzekę Liwiec. Nad nią chętnie chodziła samotnie rozmyślać.

Czytaj dalej na następnej stronie

Odsiecz nadeszła jednak szybko. Do domu przyjechały jej dzieci i wreszcie zrobiło się gwarno. Teraz artystka cieszy się z czasu, który mogą ze sobą spędzać.

Szczególnie lubi te chwile, gdy zapada zmrok, a oni siadają przed kominkiem, wpatrzeni tylko w płomienie.

- Wzajemnie się inspirują, dużo rozmawiają. Chyba jeszcze nigdy nie spędzili tyle czasu razem, nie przeprowadzili tylu rozmów. Dla Gosi to bardzo ważny czas - zdradza jej koleżanka z teatru.

Za namową córki Aleksandry, która z wykształcenia jest psychologiem, aktorka sięgnęła do przeszłości.

Od lat notowała zdarzenia, które miały miejsce w jej życiu. Teraz odbywa podróż przez te zapiski, segreguje je i układa w... dziennik.

- Pisze książkę, w której przedstawi zarówno tragiczne wydarzenia, jak i piękne dni - usłyszeli dziennikarze "Rewii" od osoby zaprzyjaźnionej.

Nie tak dawno aktorka była nękana przez stalkera. Teraz zmierzy się z tymi przeżyciami i zapewne ujawni szczegóły.

- Medytacje pomogły jej uwolnić się od przeszłości, więc łatwiej jest teraz o tym pisać - mówi jej przyjaciółka.

To chyba najbardziej zaskakujący prezent, jaki mógł jej dać los na te dni. Dzienniki Małgorzaty Foremniak mogą okazać się hitem!

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Foremniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »