Życie Krzysztofa Rutkowskiego nie zawsze było usłane różami. Najpopularniejszy polski detektyw w 2012 roku walczył z olbrzymim długiem, który z każdym dniem się zwiększał. Wielu jego znajomych nie wierzyło, że kiedykolwiek uda mu się, to spłacić. Jednak w odpowiednim momencie pojawiła się rezolutna Maja Plich (teraz Rutkowski) i pomogła ukochanemu wyjść z kłopotów.
"W wieku 19 lat miałam swoją firmę i obsługiwałam duże korporacje. Zawsze byłam niezależna. Jak poznałam Krzysztofa, to miałam swoją ziemię, samochód. On miał wtedy sześć milionów długu. Jednak spokojnie to spłaciliśmy i sami sobie..." - mówi nam łamiącym głosem żona Rutkowskiego.
Podobno Maja, jak dowiedziała się, że jej ukochany jest w tarapatach finansowych, to nie siedziała z założonymi rękami, tylko zaczęła działać. Przejrzała wszystkie dokumenty i ustaliła z wierzycielami rozsądne warunki spłaty.
Po kilku latach udało im się wspólnie wyjść z problemów i dorobić fortuny. Przypomnijmy, że w 2019 roku wydali ponad milion złotych na królewski ślub cywilny, o którym mówił cały kraj. Rozmowę z Mają możecie zobaczyć poniżej:
Zobacz również:











