Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Magdalena Środa o Rozenek, Tusk i Lewandowskiej: Nowoczesne wersje niewolnic

Magdalena Środa (64 l.) nie ma najlepszego zdania o najpopularniejszych polskich influencerkach - Ani Lewandowskiej (32 l.), Kasi Tusk (34 l.) i Małgosi Rozenek-Majdan (najmłodsza z nich wszystkich). Jej zdaniem treści, które panie przekazują za pośrednictwem mediów społecznościowych, są spamem.

"Mam kłopot z takimi dziewczynami jak Rozenek, które ożywiają i osadzają na bardziej nowoczesnych fundamentach patriarchat" - pisze w swoim najnowszym wpisie filozofka i feministka.

Podkreśla, że celebrytki, które na pozór solidaryzują się z kobietami, tak naprawdę opowiadają się za patriarchatem i dominującą pozycją mężczyzny.

"Taka Kempa czy Szydło to prawdziwe, pokorne (nawet wtedy gdy wrzeszczą, jak ta pierwsza) służbistki patriarchatu w starym stylu ("Facet jest moim Panem"), gotowe dać się za niego pokroić. Dla kariery ale nie tylko. Rozenek, Kasia Tusk czy pani Lewandowska to bardzo nowoczesne wersje niewolnic patriarchatu, bo jaki przekaz mają?" - pyta filozofka. I analizuje treści "niewolnic" pojawiające się w mediach społecznościowych.

Reklama

"Myśl pozytywnie, bądź szczupła (chłopaki nie lubią ponurych i grubych kobiet); ćwicz, fajnie się ubieraj, sprzątaj dom, jednym słowem bądź piękna, bądź cool i bardzo użyteczna. Dostrój się do świata, który cię otacza, nie daj się mu wyprzedzić. Wiem, że gdyby je zapytać, to mają bardzo progresywne poglądy, ale co z tego, gdy niestrudzenie rewitalizują świat, który tym poglądom nie da się urzeczywistnić".

Młoda mama zdecyduje się polemizować?

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »