"Kuchenne rewolucje", otwiera się w nowym oknie zadebiutowały na antenie w marcu 2010 roku i stały się trampoliną do medialnej sławy dla prowadzącej, Magdy Gessler, otwiera się w nowym oknie. Od tamtej pory program doczekał się 32 edycji i wciąż jest popyt na więcej, chociaż trudno zrozumieć, dlaczego.
"Kuchenne rewolucje" wciąż cieszą się popularnością
Mogłoby się wydawać, że wystarczy obejrzeć kilka spośród nagranych już blisko 500 odcinków, by zrozumieć, na czym opiera się sukces w gastronomii.
Zresztą sama prowadząca powtarza to w każdym odcinku, podkreślając, jak ważne są świeże produkty, gotowanie bez chemicznych dodatków, przytulny wystrój i dobra atmosfera pracy.
Jednak, jak się okazuje, te proste zasady wciąż są trudne do pojęcia, a chętnych na to, by Magda Gessler przyjechała do nich osobiście i po raz kolejny powtórzyła to samo, nadal nie brakuje.
Magda Gessler szarpała się z drzwiami
Jak właśnie wyszło na jaw, nawet, gdy do takiej wizyty dojdzie i tak pojawiają się komplikacje.
W szóstym odcinku nowego sezonu Magda Gessler odwiedziła lokal w Szpetalu Górnym. Niestety, zastała zamknięte drzwi. Po dłuższym szarpaniu klamką, prowadząca "Kuchennych rewolucji" doczekała się reakcji pracownicy, która poinformowała ją, że lokal jest zamknięty, ale Magda Gessler może wejść.
Magda Gessler nie kryła oburzenia
Restauratorka uniosła się honorem i zdecydowała, że nie skorzysta z tej możliwości. Jak stwierdziła:
"To ja przepraszam, do widzenia. Tak się nie robi. Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało".
Na szczęście, po wyboistych początkach jakoś się ułożyło i w rezultacie rewolucja okazała się sukcesem. Kiedy Magda Gessler po miesiącu odwiedziła ten sam lokal, nie tylko był otwarty, lecz także pełen gości.
Zobacz też:








