Trudno uwierzyć, że Maciejowi Silskiemu na początku tego roku stuknęła pięćdziesiątka.
Wokalista - jeden z ulubieńców Kuby Wojewódzkiego i triumfator kultowego polsatowskiego talent-show - w którym 21 lat temu zakochała się połowa Polski, nie kryje, że po wygranej w programie telewizyjnym lekko zaszumiało mu w głowie.
"Dziwię się artystom narzekającym na popularność" - stwierdził w wywiadzie dla "Echa Dnia".
"Nie oszukujmy się - popularność jest bardzo, bardzo miła. To przecież nic innego niż dowód sympatii ze strony słuchaczy czy widzów. Jeśli się coś tworzy, chce się, by to dotarło do ludzi i by się tym ludziom podobało. Ja chcę" - dodał.
Maciej Silski chciał tylko zwrócić na siebie uwagę. Nie liczył na wygraną
Jako pierwsza na talencie Maćka poznała się jego polonistka z podstawówki, nieżyjąca już od 11 lat pisarka Monika Szwaja.
"Trafiła mi się cudna klasa z utalentowanymi aktorsko dzieciakami - niejaki Maciek Silski, wówczas uczeń klasy siódmej, a obecnie muzyk rockowy, idol małolatek szczecińskich" - napisała o nim w jednym z felietonów.
Niewiele osób wie, że to właśnie Silski jest pierwowzorem postaci Maćka Milskiego z najsłynniejszej powieści Szwai "Jestem nudziarą". Wokalista przyznał kiedyś, że właśnie jej - swojej ulubionej nauczycielce - zawdzięcza to, że umie... myśleć.
Zanim Maciek pojawił się w "Idolu", miał już na swoim koncie występy z kilkoma zespołami i udział w paru festiwalach rockowych. W dniu, w którym wygrał 4. edycję kultowego show Polsatu, świętował 10-lecie pracy artystycznej, ale wcale nie liczył na to, że "Idol" otworzy mu drzwi do wielkiej kariery.
"Zgłaszając się do programu, chciałem, żeby zwrócili na mnie uwagę ludzie z wytwórni płytowych. Chciałem się im pokazać, zaprezentować, jak śpiewam, jaki jestem. W ogóle nie brałem pod uwagę zwycięstwa" - wyznał w wywiadzie dla portalu naszemiasto.pl.
Maciej Silski przez "Idola" zboczył ze swojej drogi i zawalił wiele spraw
Maciej Silski bardzo współczuł swoim młodszym konkurentom z "Idola", że z powodu udziału w programie zawalają szkołę. Żartował, że on zawala życie.

"Mam 28 lat i dawno już nie chodzę do szkoły, więc nie grozi mi oblanie egzaminu czy jedynka z klasówki. Przed 'Idolem' prowadziłem normalne, dorosłe życie, miałem swoje obowiązki i zobowiązania, które - dostając się do programu i uczestnicząc w nim - zaniedbałem" - opowiadał "Echu Dnia".
"Musiałem z dnia na dzień wyjechać ze Szczecina, gdzie mieszkam, do Warszawy. Zboczyłem ze swojej drogi, ale teraz czuję, że uda mi się popchnąć życie do przodu i dokończyć to, co kiedyś zacząłem i zaniedbałem" - powiedział.
Jedną z nagród za wygraną w "Idolu" był kontakt z dużą wytwórnią płytową. Maciej, podpisując ją, nie spodziewał się, że nie będzie mógł śpiewać tego, co chce. Jego debiutancki album okazał się klapą.
Po porażce krążka "Alodium" 30-letni już wtedy wokalista zdecydował się zawiesić solową karierę, co nie znaczy, że zrezygnował z muzyki. Nagrał duet z Bogusławem Mecem, wziął udział w projekcie "W hołdzie Tadeuszowi Nalepie", koncertował z legendarnym hardrockowym zespołem Azyl P.
Maciej Silski był introligatorem i pracował w porcie, ale nie przestał śpiewać
Maciej Silski wciąż śpiewa (jest wokalistą grupy Teges Nara), ale nie z tego się utrzymuje. Imał się już różnych zajęć: był introligatorem, pracował jako sztauer (rozładowywał i załadowywał statki w szczecińskim porcie morskim), zajmował się też kinezyterapią i realizacją dźwięku. Żałuje, że przerwał studia pedagogiczne, ma do siebie żal, że nie ukończył filozofii, choć niewiele mu brakowało do magisterki.
Maciej wciąż marzy o nagraniu drugiej solowej płyty. Ma głowę pełną pomysłów i... piosenek, przy których ludzie mogliby się dobrze bawić.
"Chciałbym, żeby moja muzyka rozbudzała serca i wyostrzała zmysły" - napisał.
"Wciąż szukam swojego miejsca na polskiej scenie muzycznej" - dodał.
Niedawno - 11 stycznia - Maciej Silski świętował swoje 50. urodziny.
Źródła:
1. Wywiady z M. Silskim: "Echo Dnia" (czerwiec 2005 i wrzesień 2010), naszemiasto.pl (marzec 2008), Interia Muzyka (czerwiec 2005)
2. Program "Kuba Wojewódzki", odc. z udz. M. Silskiego (maj 2008)
3. Felieton M. Szwali "Monika o Monice" na str. monikaszwaja.pl.








