"Teleexpress" obchodzi 40-lecie
Dokładnie 40 lat temu po raz pierwszy na antenie TVP pokazano "Teleexpress". Był to zupełnie nowy format informacyjny. Wiadomości podawano w szybkim tempie i nie brakowało humoru. Taka formuła przekazywania wiadomości przypadła widzom do gustu. Pierwsze wydanie z 26 czerwca 1986 roku poprowadził Wojciech Mazurkiewicz. Jednak dzisiaj twarzą formatu jest Maciej Orłoś.
"Wcześniej był "Dziennik Telewizyjny", a nagle pojawił się program prowadzony przez młodszych ludzi, normalnym językiem, w szybkim tempie. Były zachodnie teledyski, dynamiczny montaż. To było coś zupełnie nowego. Z tego, co wiem, początkowo nie było nawet pewności, czy program nie zostanie zdjęty z anteny po kilku tygodniach. Ale przetrwał. Być może wpisał się w nadchodzące zmiany" - wspomina początki "Teleexpressu" jego gospodarz w rozmowie z Super Expressem.
Maciej Orłoś wspomina początki "Teleexpressu"
Cztery dekady temu praca przy programie informacyjnym wyglądała zupełnie inaczej. Orłoś, który dołączył do redakcji "Teleexpressu" dopiero w 1991 roku, przypomina, że choć program jest już tak długo na antenie, to ciągle przyświeca mu ta sama idea.
"Kiedy zaczynałem pracę, wszystko było analogowe. Teksty przepisywało się na maszynie do pisania przez kalkę. (...) Zmieniały się czołówki, scenografie, sposób prowadzenia programu. Raz staliśmy, raz siedzieliśmy. Natomiast nie zmieniła się idea programu. Nadal obowiązuje zasada: krótko, zwięźle i na temat. Jest miejsce na informację, ale też na lekki uśmiech czy żart. To właśnie widzowie pokochali" - wyjaśnia Maciej Orłoś.
Co ciekawe dawniej światowe gwiazdy odwiedzały program, co dzisiaj już się nie zdarza. Orłoś z rozbawieniem wspomina wizytę grupy Aerosmith z 1994 roku.
"Steven Tyler i Joe Perry przyszli do redakcji i… przed programem siedzieli w bufecie i jedli kotlety mielone albo pulpety. Niezapomniany widok - gwiazdy rocka w zupełnie zwyczajnej sytuacji, tuż przed wejściem na antenę"- mówi dla Super Expressu.
Nie tylko Maciej Orłoś. W "Teleexpressie" pracowali znani dziennikarze
Maciej Orłoś po 25 latach prowadzenia "Teleexpress" odszedł z TVP w 2016 roku, jednak po zmianach w stacji wrócił i od 4 stycznia 2024 r. znowu prowadzi format. Poza nim przez program przewinęło się wiele znanych nazwisk. Wśród gospodarzy byli: Jolanta Fajkowska, Hanna Lis, Beata Chmielowska-Olech, Tomasz Kammel czy Marek Sierocki. Orłoś zapytany o redakcyjnych kolegów wspomina:
"Było wiele takich osób. Jeśli miałbym wskazać jedną, to byłby Sławomir Kozłowski. To on uczył mnie języka "Teleexpressu", krótkiej formy, puenty. (...) Od lat przyjaźnię się też z Markiem Wilkiem, legendarnym głosem programu. Bardzo dobrze wspominam też Hannę Smoktunowicz - dziś Lis, Adę Niecko czy Magdę Mikołajczak-Olszewską. Magda była moją mentorką i pomagała mi stawiać pierwsze kroki jako prezenterowi".
Specjalne wydanie "Teleexpressu"
TVP przygotowała na 40-lecie "Teleexpressu" specjalne wydanie programu, które zostanie pokazy piątek 26 czerwca oczywiście o godzinie 17.15.
"»Teleexpress« to coś więcej niż jeden z wielu programów informacyjnych, to krok milowy w historii telewizji i kultury informacyjnej w ogóle.(...) nie zestarzał się jednak i ma wciąż wierną rzeszę fanów" - powiedział Tomasz Sygut, dyrektor generalny Telewizji Polskiej.
Zobacz też:
Taką drogę obrał syn Macieja Orłosia. Mało kto wie, że był o włos od tego wyboru
Orłoś wprost o zaręczynach z wybranką. Aż trudno uwierzyć, co wyznał. "Gra niewarta świeczki"
Zaskakujące wieści na temat relacji Macieja Orłosia z synem. To jednak nie były plotki








