Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Macaulay Culkin bawił na ekranie w filmie "Kevin sam w domu", lecz w jego życiu rozgrywał się dramat

O trudnych relacjach z ojcem Macaulay napisał też w książce "Junior". Jego rodzice rozwiedli się w 1994 roku, co on podsumował gorzko: - To jedna z najlepszych rzeczy, jakie mi się przytrafiły. 

Reklama

Wraz z rozwodem rozpoczęła się batalia o opiekę nad dziećmi (Macaulay miał jeszcze sześcioro rodzeństwa) oraz majątek syna. Chodziło o przejęcie kontroli nad jedną piątą zarobków Macaulaya. Pozostała kwota czekała na jego pełnoletność. 15-letni wówczas Macaulay, nie mogąc patrzeć na walkę rodziców, zwrócił się o pomoc do znajomego prawnika, który pozbawił oboje opieki nad synem. 

Kontrolę nad finansami przejął księgowy, a aktor postanowił odpocząć od filmu. - Przeszedłem na emeryturę w wieku 14 lat. Byłem zmęczony. Ciągle poza domem, nie chodziłem do szkoły, potrzebowałem odmiany.

Ale w jego życiu były też miłe chwile. Michael Jackson, wielki fan przygód Kevina, zaprosił go do siebie i zaproponował udział w teledysku do piosenki "Black or White". - Podobnie jak ja, Michael nie miał dzieciństwa. Rozumieliśmy się bez słów. I zostaliśmy przyjaciółmi - opowiadał. 

Macaulay został chrzestnym dwojga dzieci gwiazdora muzyki, Prince’a i Paris. Przez lata prasa rozpisywała się o tym, że nie udźwignął ciężaru popularności i nadużywa narkotyków, że swoim wyglądem ani trochę nie przypomina dawnego ulubieńca Ameryki. 

Ostatni rok wydaje się jednak przełomowym w życiu Macaulaya. Obciął długie włosy, zgolił brodę i wystąpił w reklamie Google'a, w której wcielił się w rolę Kevina! Dorosły już aktor odtworzył kilka kultowych scen z filmu i wyszło mu to naprawdę świetnie, a zaproszony do programu typu talk-show w telewizji NBC pokazał, że ma poczucie humoru i duży dystans do siebie. 

Gospodarz zapytał go, jakie plotki słyszy najczęściej na swój temat. - Jestem uśmiercany średnio dwa razy do roku. Zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Pierwszy raz usłyszałem taką wiadomość, kiedy miałem 15 lat. Zadzwonił do mnie wtedy adwokat upewnić się, czy na pewno żyję - opowiadał. 

Wygląda na to, że dziś aktor to, co najgorsze, ma już za sobą. Od roku jest prawdziwie zakochany, myśli nawet o dziecku. - Mam dobre życie w Los Angeles.  Mam taką małą rodzinę: ładną dziewczynę, ładnego psa i ładnego kota. Tworzymy dom. 

Kobietą, która skradła jego serce jest amerykańska aktorka o azjatyckich korzeniach, Brenda Song. Paparazzi przyłapali ich ostatnio w... Paryżu. 

***

Zobacz więcej materiałów:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Macaulay Culkin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »