Reklama

Reklama

Reklama

Łukasz Płoszajski uczy w szkole!

Łukasz Płoszajski (35 l.), znany dzięki serialowi "Pierwsza miłość", korzysta z popularności. Aktor przyjął propozycję dyrektora liceum w Strzegomiu i został nauczycielem.

35-latek jest bardzo szczęśliwy, że może spełniać się na planie popularnego tasiemca i w pracy z młodzieżą. Jak mówi, jego dyrektor wymyślił, że szkoła powinna nie tylko uczyć obowiązkowych przedmiotów, ale także przygotowywać młodzież do wejścia w dorosłe życie.

Stworzył więc projekt, dzięki któremu każda klasa została sprofilowana i dostała patrona. Płoszajski nie ukrywa, że to dla niego wielka frajda i przygoda.

"Mnie przypadł zaszczyt objęcia opieką klasy medialno-dziennikarsko-prawniczej" - opowiada "Twojemu Imperium".

Reklama

"Przygotowuję uczniów do wystąpień publicznych oraz udzielam porad autopromocji. Pomagam im też przy stworzeniu prezentacji i staram się wyjaśnić, na czym polega dobra komunikacja. I muszę powiedzieć, że fantastycznie mi się z nimi pracuje".

Jakim aktor jest nauczycielem? Okazuje się, że bardzo łagodnym, a wręcz kumpelskim.

"Postawiłem sobie za cel, że nie będę profesorem, który zanudzi uczniów, wygłaszając wykład, z którego niewiele zapamiętają. Zamiast tego chcę ich zaprosić do wspólnej pracy. Prowadziłem już zajęcia z uczniami. Trwały aż trzy i pół godziny. Ale nikt nie zasnął, podobno było bardzo fajnie" - śmieje się.

Przypomnijmy, że zajęcia z młodymi ludźmi swego czasu prowadził również Marcin Mroczek.

Aktor w Wyższej Szkole Bankowej w Gdańsku był ekspertem od... osiągania sukcesu.


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Płoszajski | Marcin Mroczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »