Karol coraz bardziej otwiera się na Harry'ego. Zmianę już jest widoczna
Relacja króla Karola z księciem Harry'm od czasu opuszczenia przez rudowłosego arystokratę rodzinnego gniazda zdaje się wielu osobom napięta.
Potwierdzał to nawet fakt, że ani Harry, ani jego żona nie kwapili się z tym, by zapoznać dziadka ze swoim drugim dzieckiem, córeczką Lilibeth. Monarcha musiał czekać rok, żeby móc zobaczyć ją po raz pierwszy i poznać osobiście.
Przez lata Harry i jego ojciec zdołali wypracować porozumienie i poprawić swoje relacje na tyle, że zaczęli nawet umawiać się na spotkania. Król spotkał się nawet z synem, jego żoną i dziećmi w lipcu przy herbacie Highgrove House, gdzie sam ich zaprosił.
Po ich przeprowadzce do Londynu utrzymywał, że Harry i Meghan zamieszkają w Wielkiej Brytanii na swój koszt i ich status na dworze nie ulegnie zmianie. Zostawił ich więc poniekąd samym sobie.
Okazuje się jednak, że wcale nie jest dla nich aż tak surowy.
Co więcej, Karol miał nawet interweniować i pomóc w prywatnych sprawach Harry'ego związanych z jego zobowiązaniami zawodowymi, niezwiązanymi z rodziną królewską.
Król Karol nie chce odtrącać Harry'ego. Obawia się błędów z przeszłości
Według doniesień Daily Mail, królewski historyk Andrew Lownie twierdzi, że król Karol nie chce całkowicie wykluczać młodszego syna ze swojego życia. Próbuje również nie popełniać błędów, które przed laty przydarzyły się już jego bliskim.
Król ma mieć bowiem w pamięci wydarzenia z 1936 roku, kiedy Edward VIII abdykował, by poślubić rozwiedzioną Amerykankę, Wallis Simpson. Władza trafiła wówczas w ręce jego brata, który otwarcie sprzeciwiał się związkowi pary i nie chciał, by para po ślubie wracała do Wielkiej Brytanii.
Król robi, co w jego mocy, by wpłynąć na poprawę stosunków rodziny z księciem Harry'm i Meghan Markle. Dzięki temu, że zdecydowali się na powrót w okolice Londynu, on sam ma możliwość częstszego kontaktowania się z wnukami Archiem i Lilibeth, których długo nie widział.

Zobacz także:








