Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Lipińska nalega na ślub syna z Ostaszewską!

Marta Lipińska (69 l.) nie może znieść, że jej ukochany Michał od tylu lat żyje na kocią łapę ze swoją partnerką...

Maja Ostaszewska (41 l.) i Michał Englert (38 l.) są ze sobą od kilku lat. Szczęśliwie wychowują też dwójkę dzieci, Franciszka ( 6 l.) i Janinkę (4 l.). Jednak ani myślą o sformalizowaniu swojego związku. Aktorka w licznych wywiadach podkreślała, że papierek nie jest im do niczego potrzebny i nie zamierzają w tej kwestii niczego zmieniać. Ta śmiała deklaracja bardzo nie spodobała się Marcie Lipińskiej, mamie Michała.

"Teściowa" uważa, że para powinna wreszcie zalegalizować swój związek. Przede wszystkim dla dobra dzieci. Sama od lat jest szczęśliwa w małżeństwie z reżyserem teatralnym Maciejem Englertem. Zawsze chciała, aby jej syn doświadczył tego samego. Niestety, ślub kościelny w przypadku Ostaszewskiej nie wchodzi w grę, bo ta jest zdeklarowaną buddystką.

Reklama

Lipińska jednak się nie poddaje i ostatnio zaczęła nalegać, aby dzieci wzięły chociaż ślub cywilny. Na każdym rodzinnym spotkaniu delikatnie stara się poruszyć ten temat. 

"Marta i Maciej zawsze byli przykładem dla swoich dzieci, więc to oczywiste, że chcieliby, aby Maja i Michał również byli wzorem dla swoich pociech" - mówi "Rewii" koleżanka pani Marty.

Jednak przez ostatnie lata Maja nie chciała nawet słyszeć o załatwianiu jakichkolwiek formalności, a argumenty "teściowej" w ogóle do niej nie trafiały. Znajomi twierdzą jednak, że Lipińska zaczęła powoli rozpracowywać "synową" i ma na nią coraz większy wpływ.

To ona namówiła Maję, wegetariankę od urodzenia, do tego, aby nie zabraniała dzieciom jeść mięsa.

Czy w kwestiach sformalizowania związku też dopnie swego?

"Kto wie, może dla spokoju ducha mamy Michała para w końcu podejmie decyzję o ślubie" - stwierdza znajoma Lipińskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »