Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Lewandowska zrobiła ich w bambuko!

Anna Lewandowska (32 l.) chętnie dzieli się swoim życiem prywatnym na Instagramie i dba o kontakt z fanami. Zdarza się również, że towarzyszy jej Robert (32 l.). Wczoraj Ania miała pewną niespodziankę dla obserwatorów, ale nie wypaliła...

Ania i Robert Lewandowscy to z całą pewnością najgorętsze małżeństwo show-biznesu. Para nieustannie wzbudza zainteresowanie, a ich każdy krok jest dokładnie śledzony. Niemałe poruszenie wywołała wczoraj Lewandowska, wrzucając zdjęcie ze swoim małżonkiem. 

Reklama

"A tak było dziś́. I wczoraj. Przedwczoraj też #homemood" Dziś Lewy odpowiada na Wasze komentarze. Czas start (na kilka pytań)!" - podpisała fotografię. Fani nie zawiedli i licznie zadawali pytania. "Czy kupiłeś już nowe łóżko na kolejne puchary" - zażartował jeden internauta.

Nie zabrakło również pochwał w kierunku Ani. Obserwatorka zapytała bowiem Roberta: "Jak to jest być mistrzem we wszystkim i mieć mistrzowską kobietę?".

Jak wielkie było rozczarowanie internautów, gdy okazało się, że pytań było za dużo i Robert na żadne z nich nie odpowie... Ania zapewniła jednak obserwatorów, że małżonkowie przygotują w przyszłości wspólny live, na którym Lewy nieco więcej się poudziela. 

"Ile pytań - kochani to może jednak zamiast tu, kiedyś jakiś wspólny live, gdzie zadacie pytania. Ok?!". 

Fanom spodobał się jednak ten pomysł i chcieliby zobaczyć słynną parę w "luźnej formie". Inni pisali, że "nie mogą się doczekać" i "chcemy Was zobaczyć razem live". 

A co wy sądzicie? Jakie macie pytania do Roberta?






pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »