Urodzony w 1977 roku Leszek Lichota to aktor, który ma na koncie wiele głośnych ról. Największą popularność przyniósł mu jednak angaż do serialu "Na Wspólnej", w którym pojawił się na początku kariery. Na planie telenoweli aktor nie zabawił jednak zbyt długo. Po sześciu latach odciął się od produkcji i jak się okazuje, miał ku temu powód.
Leszek Lichota nie był dumny z popularności, którą zyskał, dzięki "Na Wspólnej". Grał tam głównie dla pieniędzy
W najnowszej rozmowie z "Żurnalistą" Leszek Lichota wrócił wspomnieniami do czasów, gdy zaczynał swoją karierę w "Na Wspólnej". 26-letni wówczas aktor znienacka dostał rolę, która całkowicie odmieniła jego życie, przede wszystkim pod kątem finansowym. Lichota dzięki tej produkcji w krótkim był w stanie zarobić dużo więcej niż na etacie w teatrze.
"Dla mnie to było bardzo dużo, bo za jeden dzień pracy w tym serialu zarabiałem tylce, co za połowę miesiąca w teatrze. 900 złotych się chyba dostawało za dzień, a w teatrze zarabiałem 1400. No to jak miałem pięć dni, to do końca miesiąca starczało" - wyznał.
W tamtych czasach seriale telewizyjne były bardzo chętnie oglądane przez widzów. Oznaczało to, że aktorzy cieszyli się ogromną popularnością i często byli zaczepiani przez fanów na ulicy. Leszkowi Lichocie trudno było zaakceptować ten stan rzeczy. Aktor początkowo zupełnie nie rozumiał tego, że dla fanów spotkanie z nim jest ważnym wydarzeniem.
"Bardzo mnie to drażniło, nie umiałem sobie jakoś z tym poradzić. Drażniło mnie, że ludzie podchodzą na ulicy i chcą autograf [...]. Pojawił się na ulicy jeden z wielu grających w serialach, każda telewizja ma kilka takich seriali i na świstku papieru chcieli autograf. Ja się bardzo na to denerwowałem. Na szczęście mój kumpel mi powiedział, żebym nie świrował" - przyznał szczerze serialowy Grzegorz Zięba.
Leszek Lichota po latach wyjawił także, że nie był dumny ze swojej popularności. Wiedział bowiem, że przyniosła mu ją rola w serialu, który w branży nie był zbytnio poważany.
"Ja nie byłem dumny z tej popularności, ponieważ zawsze nam zmawiano i uważaliśmy, że telenowela jest takim gatunkiem najmniej poważanym, więc to nie był dla mnie powód do dumy" - powiedział.
Leszek Lichota niespodziewanie odszedł z "Na Wspólnej". Zaryzykował i mu się to opłaciło
Leszek Lichota w "Na Wspólnej" grał przez sześć lat. W tym czasie zarobił trochę pieniędzy, poznał wiele osób z branży i zyskał rozpoznawalność. W końcu jednak podjął trudną decyzję o odejściu z produkcji. Choć nie miał wtedy innych propozycji zawodowych, to zaryzykował i zerwał z wizerunkiem wykreowanym w serialu TVN-u.
"Żeby dać sobie szansę na cokolwiek innego trzeba się odciąć. Wiedziałem, że to będzie trwało, [...] wiedziałem, że to tak do dwóch lat trzeba sobie dać czas, w międzyczasie robiąc inne rzeczy typu teatr" - wyjaśnił.
Lichota nie żałuje, że podjął tak ryzykowną decyzję, ponieważ otworzyła mu ona drogę do dalszej kariery i późniejszych ról, które przyniosły mu jeszcze większą popularność.
Zobacz też:
Zapewniał, że ślub nie jest gwarancją. Teraz Leszek Lichota randkuje z inną
Guzik i Lichota tworzyli parę na ekranie. Ich życie prywatne nieźle się różniło
Ledwo pokazał nową ukochaną, a tu takie wieści ws. Lichoty. Nie jest dobrze








