Lichota i Wrońska byli razem 20 lat. Nagle ogłosili rozstanie
Leszek Lichota przez dwie dekady był związany z Iloną Wrońską. Para poznała się na planie serialu "Na Wspólnej", w którym mężczyzna grał w latach 2003-2009. Choć doczekali się dwojga pociech, 19-letniej Nataszy i 17-letniego Kajetana, nigdy nie wzięli ze sobą ślubu. Uważali go za zupełnie niepotrzebny.
Gwiazdy nigdy nie były specjalnie wylewne, jeśli chodzi o ich sprawy prywatne. Nikt jednak nie podejrzewał, że jest między nimi tak źle. W końcu potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na początku października partnerzy oficjalnie potwierdzili rozstanie we wspólnym oświadczeniu opublikowanym w sieci.
Nie minęło dużo czasu, a 48-latek już pokazał się z inną...
Lichota niedługo rozpaczał po rozstaniu. Już pokazał się z inną
Do publicznego debiutu nowej pary doszło na początku grudnia przy okazji premiery filmu "Dziki", w którym Lichota zagrał jedną z głównych ról. Na wydarzeniu towarzyszyła mu tajemnicza blondynka, która chętnie pozowała do zdjęć, trzymając ukochanego za rękę.
Szybko wyszło na jaw, że wybranką mężczyzny jest Katarzyna Baran, dobrze znana w branży stylistka i kostiumografka. Porównując ich portfolia, łatwo zauważyć, że partnerzy mieli okazję już kilkukrotnie spotkać się w pracy, m.in. przy serialach "Wataha" czy "Przesmyk".
"Osoby z otoczenia pary zdradzają, że ich związek rozwija się błyskawicznie. Jak donoszą informatorzy, Baran i Lichota mieli już zdecydować się na wspólne zamieszkanie. Po premierze aktor i stylistka udali się do wspólnego gniazdka" - informował tuż po pokazie "Super Express".
A teraz właśnie jeszcze coś wyszło na jaw. Lichota nie ma powodów do radości.
Ledwo pokazał nową ukochaną, a tu takie wieści ws. Lichoty. Nie jest dobrze
W czwartek, 1 stycznia wspomniany film pojawił się na ekranach kin w całej Polsce. "Dziki" zapowiadany był jako epickie wręcz widowisko idealne do oglądania w IMAX-ie. Publiczność niestety szybko zweryfikowała te zapowiedzi.
Nowa produkcja reżysera "Akademii Pana Kleksa" spotkała się z bardzo krytycznym odbiorem zarówno widzów, jak i krytyków. Zdecydowana większość tych drugich nie zostawiła na niej suchej nitki.
"Żałuję (...), że Kawulski lepiej nie dopracował struktury scenariusza. Cała akcja jest przyczynkiem do zabawy formą, poza którą niewiele zostaje. (...) 'Dziki' jest pełen pięknych ujęć Karpat granych przez słoweńskie Alpy, ale też jest w nim sporo irytującego nadmiaru. Nadmiaru wątków i nadmiaru slow motion (...). Cierpi na tym dramaturgia, która jest chaotyczna i poszatkowana" - pisał dla serwisu Interia Film Łukasz Adamski, który i tak wystawił tytułowi łagodną ocenę w porównaniu do swoich kolegów po fachu.
Niezachęcające recenzje przełożyły się na wyniki oglądalności. W ciągu pierwszych czterech dni od premiery do kin powędrowało 24 645 osób. Łącznie z pokazami przedpremierowymi frekwencja do niedzieli, 4 stycznia włącznie wynosiła niezbyt imponujące 29 823.
Dla twórców i aktorów, z Lichotą na czele, nie jest to zapewne satysfakcjonujący rezultat.
Zobacz też:
Lichota niedawno pochwalił się nową partnerką, a teraz takie wieści. Padły wymowne słowa
Lichota przewidział to lata temu. Nie on pierwszy się tego obawia
Ledwo Lichota rozstał się z Wrońską i pokazał nową wybrankę, a tu taka nowina. Aktor nie traci czasu








