Reklama

Reklama

Reklama

Łapicka nie dostanie renty po mężu

Kamila Łapicka najprawdopodobniej odziedziczy cały majątek zmarłego niedawno męża. Na rentę nie ma jednak szans... Powód?

Jest po prostu... za młoda! "W chwili śmierci męża kobieta musi mieć ukończone 50 lat lub być niezdolna do pracy" - powiedziała "Super Expressowi" przedstawicielka ZUS-u. Tymczasem do pięćdziesiątki 28-letniej teatrolożce jeszcze daleko... Nie zostanie jednak z niczym.

Według nieoficjalnych informacji to jej przypadnie w udziale 57-metrowe mieszkanie Andrzeja Łapickiego na warszawskim Mokotowie, a także samochód, tantiemy, honoraria i oszczędności aktora. Łącznie około miliona złotych! Przypomnijmy, że na co dzień Łapicka - niegdyś recenzentka niszowego magazynu "Teatr" - współpracuje z pismem dla kobiet "Pani". Ostatnio została też asystentką reżysera przy jednej ze sztuk wystawianych na deskach stołecznego Teatru Polskiego.

Reklama

Biedować więc nie będzie, ale jej życie na pewno bardzo się zmieni. U boku aktora o nic się nie martwiła: jak wyznała w przeprowadzonym w 2010 roku wywiadzie dla "Pani" jako jego żona nie musiała ani gotować (chodzili do restauracji), ani prać (ubrania oddawali do pralni), ani chodzić na zakupy (zamawiali przez internet).

"Na początku uważałam to za luksus, ale ponieważ dla niego było to normalne, więc przywykłam i przyznam, że mi z tym wygodnie" - powiedziała.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Kamila Łapicka | Andrzej Łapicki | renta | nie żyje | pieniądze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy