Joanna Kurowska tak naprawdę ma na imię Katarzyna. Joanna to... przydomek aktorki.
"Mama chciała, żebym miała na imię Joanna. Kiedy ojciec poszedł do urzędu, to zarejestrował mnie jako Katarzynę, a potem się tłumaczył, że w jego domu był zwyczaj nadawania dziecku imienia patrona z dnia narodzin. Patronem 25 listopada jest Katarzyna" - opowiadała w wywiadzie-rzece "Każdy dzień jest cudem".
Zmieniła imię, gdy dostała się na studia
Gwiazda polsatowskich "Teściów" nie lubiła swojego prawdziwego imienia. Miała żal do taty, że przez niego na urodziny i imieniny dostaje tylko jeden prezent.
"Zapytałam go kiedyś, czy jeśli trafiłoby na dzień Genowefy czy Kunegundy, to też tak by mnie nazwał. A on dalej swoje, że u nich był taki zwyczaj, związany z jakimiś przesądami, że jeśli w ten sposób nadaje się dziecku imię, to ono będzie szczęśliwe" - wspominała w rozmowie z Kamilą Drecką.
Na zmianę imienia aktorka zdecydowała się, dopiero gdy dostała się na studia. Wtedy nie chodziło jej już o prezenty. Uznała, że imię, które dali jej rodzice, jest zbyt pospolite i że nosi je bardzo dużo dziewczyn.
"Za moich czasów w szkole było pięć Kasiek" - powiedziała w wywiadzie dla "Życia na gorąco", wspominając studia w łódzkiej Filmówce.
Koleżanki z dzieciństwa wciąż nazywają ją Kasią
Po latach Joanna Kurowska przyznała, że tak naprawdę do zmiany imienia zmusiła ją sytuacja na studiach.
"Na rok przyjęto niewielką liczbę osób, w grupie było nas ośmioro. Oprócz mnie była jeszcze Katarzyna Węglicka i nasz profesor stwierdził, że w jednej grupie nie może być dwóch dziewczyn o tym samym imieniu. Od razu się zgłosiłam, że mogę być Joanną" - wspominała na kartach książki "Każdy dzień jest cudem".
Aktorka jest przekonana, że zmiana imienia dodała jej skrzydeł.
"Pomogło mi to w (...) psychicznym uformowaniu siebie na nowo" - twierdzi.
Joanna nie kryje, że koleżanki z dzieciństwa i młodości wciąż, zwracając się do niej, używają jej starego imienia.
"Gdy dzwoni telefon i słyszę: 'Cześć, Kaśka', od razu wiem, że to ktoś z piaskownicy" - żartuje.
Joanna Kurowska ma do swojego prawdziwego imienia ogromny sentyment, ale nie żałuje, że zmieniła je na inne.
"Wszystkie Kaśki są super, ale jednak wolę imię, które sama sobie wybrałam" - napisała w mediach społecznościowych.
Źródła:
1. Książka J. Kurowskiej i J. Dreckiej "Każdy dzień jest cudem", wyd. 2022
2. Wywiad z J. Kurowską, "Życie na gorąco" (czerwiec 2022)
3. Instagram J. Kurowskiej
Zobacz też:
Młynarska pokazała zdjęcie z córką Kurowskiej. Łączy je szczególna relacja
Kurowska zabrała głos w sprawie afery z Englertem. "Aż się niedobrze robi"
Córka aktorki zastanawia się nad zmianą nazwiska. Oto powód








