Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kulisy wielkiej awantury o kasę po Michaelu Jacksonie

Wszystko zaczęło się od tego, że w połowie lipca Paris Jackson, córka nieżyjącego Króla Popu, stwierdziła, iż rodzeństwo Michaela uknuło spisek przeciw jej babci Katherine.

Według 14-latki, bracia Michaela Randy i Jermaine będą chcieli dorwać się do pieniędzy po zmarłym piosenkarzu, od których są - na mocy testamentu - odcięci. Zdaniem Paris bracia MJ-a mają zamiar uzyskać status opiekunów rzekomo schorowanej Katherine, a co za tym idzie dostęp do części pieniędzy.

Reklama

"Moja babcia zaginęła. Nie mam z nią kontaktu od tygodnia. Chcę, żeby powrotem znalazła się w domu. Jeśli ktoś widział moją babcię, proszę o kontakt z funkcjonariuszami" - alarmowała parę dni późnie jParis na Twitterze. Prawniczka Katherine, Sandra Ribera, powiedziała: "Mamy powody wierzyć, że pani Jackson jest przetrzymywana wbrew swojej woli".

Tito Jackson potwierdził, że jego bracia i siostry spiskują, by dorwać się do pieniędzy po zmarłym artyście. Pod nieobecność Katherine sąd ustanowił go tymczasowym opiekunem trójki dzieci Michaela.

Tymczasem Jermaine Jackson, brat Michaela, zdementował informacje o zaginięciu Katherine. "Pozwólcie, że zakończę te nonsensowne dywagacje. Tak jak już wyjaśniałem kilka dni temu, Matka jest bezpieczna, czuje się dobrze i przebywa w Arizonie ze swoją córką i naszą siostrą Rebbie. Zgodnie z zaleceniami lekarza wypoczywa" - poinformował, dodając: "Nie jestem w stanie pojąć, jak można zgłaszać jej zaginięcie".

Brat MJ-a wyjaśnił, że rodzeństwo zawiozło 82-letnią Katherinę do Arizony na kontrolę lekarską. Jermaine podkreślił, że zdrowie mamy jest dla niego na pierwszym miejscu. Zaprzeczył też, jakoby blokował dostęp do Katherine innym członkom rodziny, w tym dzieciom Michaela Jacksona.

W środę, 25 lipca, Katherine Jackson wróciła do rodzinnego domu. W rozmowie z ABC News zaprzeczyła, jakoby została wywieziona wbrew woli. "Krążą pogłoski, że zostałam porwana. Jestem teraz tutaj, żeby powiedzieć wszystkim, iż mam się dobrze, nic mi nie jest. Moje dzieci nigdy by mi czegoś takiego nie zrobiły" - oznajmiła.

Dlaczego nikt oprócz rodzeństwa MJ-a nie miał kontaktu z Katherine? "Zrezygnowałam na ten czas z telefonu i nie chciałam, żeby ktokolwiek do mnie dzwonił" - stwierdziła nieoczekiwanie pani Jackson. "Po prostu potrzebowałam krótkich wakacji" - dodała.

Wierzycie w to?

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | spadek | Paris Jackson | katherine jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje