Bracia Golec krytykowani za wypowiedź o sytuacji na Morskim Oku
Obecnie do Morskiego Oka można dotrzeć pieszo lub przy pomocy koni. Trasa licząca niemal 15 kilometrów w obie strony jest stosunkowo łatwa do przejścia, ale turyści mogą liczyć na pomoc koni, jeśli nie są wprawieni w pieszych wycieczkach. Przejazd bryczką w jedną stronę kosztuje 50 zł od osoby i cieszy się dużą popularnością. Budzi jednak mnóstwo skrajnych odczuć, tym bardziej że wielokrotnie sygnalizowano nieodpowiednie traktowanie zaprzęgniętych zwierząt.
Od dłuższego czasu toczy się żywa dyskusja o wycofaniu koni z transportu na Morskim Oku w trosce o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Trwają prace nad ekologicznymi busami, mającymi zastąpić zwierzęta. Zważywszy na korzenie i inspiracje muzyczne braci Golec, ostatnio poproszono ich o komentarz w sprawie. Paweł Golec, otwiera się w nowym oknie stwierdził, że nie rozumie szumu wokół powozów na Morskim Oku, ponieważ to zwierzęta mają służyć człowiekowi, a nie na odwrót.
"Uważam, że jest to dziwny temat i kompletnie nie rozumiem całego szumu wokół tego. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że musi to być wszystko zgodne z prawem, żeby to zwierzątko było szanowane. Trzeba pamiętać o odpoczynku i wszystkim. Ale koniec końców to zwierzęta mają służyć ludziom, a nie na odwrót [...]. Uważam, że jeżeli zwierzę jest traktowane z należytym szacunkiem, to po prostu ma służyć człowiekowi, ale w sposób godny, pisany przez duże 'G'." - stwierdził Paweł Golec w rozmowie z Faktem.
Wypowiedź Pawła Golca zaskoczyła fanów i spotkała się z ogromną burzą w mediach. Bracia wydali więc oświadczenie na Instagramie, w którym, odżegnując się od niefortunnej wypowiedzi, zapewnili, że w pełni popierają wycofanie koni z Morskiego Oka i zastąpienie ich ekologicznymi busami. Ich skrucha nie powstrzymała jednak Kuby Wojewódzkiego przed skomentowaniem ich postawy.
CZYTAJ TEŻ: Kulesza wróciła do domu odzyskanego po rozwodzie. W środku czekała na nią "niespodzianka"
Kuba Wojewódzki zakpił z Golców. Ma dla nich propozycję. Dotyczy ona Żabsona
Kuba Wojewódzki słynie z ciętego języka i ostrej riposty. To było więc do przewidzenia, że dziennikarz wytknie Golec uOrkiestra, otwiera się w nowym oknie medialne potknięcie przy pierwszej lepszej okazji. Doszło do tego na łamach "Polityki", gdzie prezenter regularnie publikuje teksty. Wojewódzki odniósł się do sytuacji koni na Morskim Oku i Golców, mówiąc, że dokładnie tak jak w przypadku kariery braci Golec, nie wie, czemu jeszcze trwa ten proceder. Pocieszeniem dla Golców może być to, że nie byli jedynymi, którym oberwało się w artykule. Wojewódzki wspomniał również o Żabsonie, który naśmiewał się ostatnio z nowych zakrętek przy butelkach. Wojewódzki zasugerował, że Żabson należy do tej samej grupy co Golce i powinien pojechać z nimi we wspólną trasę koncertową, skoro podobnie jak oni nie rozumie potrzeby zmian i celu wprowadzenia nowych rozwiązań.
Ciekawe kto gorzej wyjdzie na tej medialnej potyczce. W końcu Wojewódzki ma tyle samo przeciwników, co fanów. Tak samo, jak alternatywne sposoby transportu na Morskim Oku i nowe zakrętki przy butelkach.
ZOBACZ TEŻ:
Gwiazda filmów dla dorosłych zgasiła polskiego rapera: "Słabe, jak Twoja muzyka"
Znów zamieszanie u Edyty Golec. Internauci nie wytrzymali. Tak odpowiedziała
Wojewódzki zamieścił zdjęcie pierścionka. Aż huczy o zaręczynach z Markowską








