Reklama

Reklama

Reklama

Książę William jest wściekły na brata. „Pewnych rzeczy się nie robi”

Książę William (39 l.) i książę Harry (37 l.) ciągle nie mogą się dogadać. Ich relacje wydają się gorsze niż kiedykolwiek, a wizyta młodszego z braci w Wielkiej Brytanii z okazji Platynowego Jubileuszu królowej Elżbiety II tylko pogłębiła dzielącą ich przepaść.

Książę William i książę Harry w dzieciństwie byli ze sobą blisko związani. Wiązały ich nie tylko wspólne geny, lecz także unikatowe doświadczenia, niedostępne innym członkom rodziny królewskiej. Bracia byli pierwszymi Windsorami, którzy uczyli się w normalnej szkole, wprawdzie prywatnej i ekskluzywnej, ale zapewniającej kontakt z rówieśnikami. Jako jedyni spośród rodziny królewskiej chodzili do kina, do restauracji typu fast food, spędzali wakacje w parkach rozrywki i umieli posługiwać się komunikacją miejską. Trauma po tragicznej śmierci ukochanej matki wydawała się ich jeszcze pogłębić ich bliskość

Reklama

Kiedy książę William poślubił Kate Middleton, Harry nie odstępował ich na krok. We troje pojawiali się na oficjalnych uroczystościach i kiedy już wydawało się, że Harry’emu pisany jest los kawalera, żyjącego życiem swojego brata i jego rodziny, młodszy z synów Diany zakochał się w amerykańskiej rozwódce. 

Brytyjczycy nabrali złych przeczuć, czemu trudno się dziwić, bo sytuacja budziła aż nadto skojarzeń z fatalnym zauroczeniem Edwarda VIII z amerykańską rozwódką Wallis Simpson, które doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu brytyjskiej monarchii na przestrzeni XX wieku. 

Książę William i książę Harry nie mogą się dogadać

Brytyjski dwór nie był zachwycony wybranką Harry’ego.  Przed oficjalnym ogłoszeniem zaręczyn, pracownicy Pałacu Buckingham wypatrzyli na szyi Meghan wisiorek z zawieszkami w kształcie liter „H” i „M”. Donieśli o tym królowej Elżbiecie II, ta zaś uznała, że przyszła księżna w niedyskretny sposób chwali się planowanymi zaręczynami. W międzyczasie, zdaniem autorów książki, William próbował przekonać brata, że w gruncie rzeczy nie kocha Meghan, tylko myli miłość z pożądaniem. Harry nigdy mu tego nie wybaczył.

Kiedy 7 marca ubiegłego roku stacja CBS wyemitowała wywiad, w którym książę i księżna Sussex ujawnili szokujące szczegóły dotyczące swoich relacji z Windsorami, oskarżając ich o rasizm, bezduszność i emocjonalne okrucieństwo wobec pogrążonej w depresji Meghan, Williamowi puściły nerwy. Był wściekły na bratową za to, że poruszyła w wywiadzie kwestię rzekomej kłótni z Kate na temat sukienek dla dziewczynek sypiących kwiatki. Wprawdzie Meghan zapewniała, że już wszystko zostało wyjaśnione i wybaczone, jednak nie mogła się powstrzymać przed przedstawieniem Kate jako osoby małostkowej i mściwej. 

Przez te kilka lat, a zwłaszcza minione dwa, które upłynęły od Megxitu, uzbierało się sporo takich spraw, z których każdą oddzielnie dałoby się zbagatelizować, ale w kumulacji stają się trudne do puszczenia w niepamięć. Dlatego, gdy na początku czerwca Harry i Meghan przybyli do Wielkiej Brytanii na Platynowy Jubileusz królowej Elżbiety II, krewni zgotowali im chłodne powitanie. 

Podczas dziękczynnej mszy zostali posadzeni w odległej ławce, nie pozwolono im stanąć na balkonie podczas parady Trooping of the Colour, a książę i księżna Cambridge nie znaleźli czasu, by pojawić się na pierwszych urodzinach bratanicy, Lilibet Diany. Jak ujawnia „Daily Mail” powołując się na osoby z otoczenia rodziny królewskiej, niedawna wizyta Harry’ego i Meghan w Londynie tylko pogłębiła przepaść między braćmi: 

Zobacz też:

Maciej Kurzajewski pożera wzrokiem Katarzynę Cichopek. Wyglądała zjawiskowo?

Izabela Janachowska pozuje z synkiem. Fani: "Ale podobny do taty"

POMAGAMY UKRAINIE

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy