Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Krzysztof Jackowski zobaczył coś gorszego od pandemii! "Ratuj się, kto może"!

Krzysztof Jackowski (58 l.) niestety nie ma najlepszych wieści dla swoich fanów. Jasnowidz z Człuchowa przekonuje, że to, co zobaczył w najnowszych wizjach, przeraziło jego samego. Wyczuwa coś naprawdę przerażającego!

Krzysztof Jackowski od wielu lat jest najpopularniejszych jasnowidzem w kraju. Wróżbita brał udział w wielu poszukiwaniach osób zagubionych, a oprócz tego prowadzi swój kanał na YouTube, dzięki któremu na bieżąco może informować swoich fanów o ty, co przeczuwa.

Nie da się ukryć, że jego wizje zazwyczaj są przerażające i zwiastują nadchodzące kłopoty. Trudno też znaleźć dziedziny życia, o których by nie opowiadał. Jakiś czas temu opowiadał, jaka czeka nas pogoda na święta, tym razem nawiązał jednak do czegoś o wiele poważniejszego.

Tym razem jasnowidz opowiedział o tym, co władza szykuje w Polsce w 2022 roku. Wspomniał także o pozamykanych miastach i o czymś, co będzie miało związek z zarazą!

Reklama

Jackowski dodał, że po tym, jak tytuł wpadł mu do głowy, od razu miał wrażenie, że wydarzy się coś nagłego z zarazą, że "powstanie rzeczywisty chaos".

To jeszcze nie koniec złych wieści. Krzysztof zdradził, że to, co było do tej pory to nic, w porównaniu z tym, co dopiero nadejdzie.

Obawiacie się jego wizji?

Zobacz też:

Przerażająca wizja Jackowskiego na 2022. Wymienił trzy polskie miasta

Andrzej Piaseczny wróci do TVP?! "Nic nie trwa wiecznie"

Dagmara Kaźmierska pozuje na prywatnym jachcie. Oto kto jej towarzyszył!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Jackowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »