Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Krzysztof Jackowski pomógł w sprawie śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Ile zapłaciła mu rodzina zmarłego?!

"Pierwsze, co powiedziałem: 'kiedy wypadł z motorówki, już nie żył, bo był bezwładny' (...). Zaznaczyłem na mapie, gdzie według mnie znajduje się ciało pana Staraka. Mężczyzna zrobił zdjęcie i wysłał mapę z moimi wskazówkami do ekipy nurków, która prowadziła poszukiwania" - opowiadał o sprawie sam Jackowski w rozmowie z Plejadą.

Ponoć pierwsze miejsce jakie wskazał jasnowidz było niepoprawne, lecz kolejne już się zgadzało. Spore wrażenie robi kwota jaką rodzina zmarłego miała zapłacić Jackowskiemu za pomoc w odnalezieniu ciała. 

"Prowadzę moją działalność od 30 lat, a od dłuższego czasu moja stawka to 200 zł plus VAT" - zdradził jasnowidz w dalszej rozmowie.

Trzeba przyznać, że stawka nie jest zbyt wygórowana jak za taką usługę. 

Reklama

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Woźniak-Starak | Krzysztof Jackowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »