Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Krzysztof Jackowski miał rację! To dowód, że jego przepowiednia się sprawdziła

Krzysztof Jackowski(58 l.) od lat raczy Polaków swoimi wizjami i stara się odsłaniać przed nami nieznane karty przyszłości. Teraz jedna z jego ostatnich wizji właśnie się spełnia. Oto dowód!

Jasnowidz z Człuchowa od lat cieszy się sporym zainteresowaniem. Z jego usług korzystają nie tylko zwykli ludzie, ale także i funkcjonariusze policji. 

Krzysztof już nie raz udowodnił, że to, co przedstawia w swoich wizjach, znajduje potwierdzenie w rzeczywistości. To właśnie on dwa lata temu trafnie  wskazał punkt na jeziorze Kisajno, gdzie szukano ciała Piotra Woźniaka-Staraka. 

Oprócz tego Jackowski przepowiedział zablokowanie ruchu wodnego, kiedy to kontenerowiec "Ever Given" płynący z Chin do Holandii utknął na mieliźnie, przepływając przez Kanał Suski. Teraz kolejna jego wizja się spełnia. 

Reklama

Krzysztof Jackowski prognozuje pogodę na wrzesień

W lipcu Krzysztof Jackowski pokusił się o próbę przewidzenia pogody, jaka będzie miała miejsce w sierpniu i wrześniu. Wówczas jasnowidz wyznał, że ma przeczucie, jakoby sierpień był miesiącem, który potrwa "półtora miesiąca".

Wygląda na to, że Jackowski miał rację. Od kilku dni w Polsce panują upały. Jakby tego było mało Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podzielił się prognozą pogody na wrzesień 2021, z której jasno wynika, że temperatury Polsce będą powyżej normy.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Więcej o newsów gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym Instagramie!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »