Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Królowa Elżbieta II spędzi święta z mamą Meghan Markle?! Wszystko już wiadomo!

Mimo napiętej atmosfery na królewskim dworze, królowa Elżbieta II (92 l.) ma zamiar w tym roku również doskonale się bawić. W końcu także wyjaśniło się, czy Doria Ragland, matka Meghan Markle również dostąpi zaszczytu uczestnictwa w świętowaniu z władczynią. Decyzja jest zaskakująca!

Zacznie się zapewne tradycyjnie: parę dni przed świętami królowa i być może jej mąż książę Filip pojadą do swojego pałacu w hrabstwie Norfolk. Wybiorą zapewne zwykły środek lokomocji - pociąg ze stacji King’s Cross w Londynie! Rezydencja Sandringham, gdzie spędzą święta to miejsce przytulne i ciepłe, w przeciwieństwie do pełnego przeciągów pałacu Buckingham.

Reklama

Wiemy już, że przybędą tam także książę William i Kate. Przez parę tygodni nie było to jasne. Na dworze pojawiały się plotki o tym, że książęca para spędzi święta z rodzicami Kate, państwem Middleton, aby uniknąć w ogóle kontaktów z Meghan i Harrym.

Ponoć zeszłoroczne przyjęcie bożonarodzeniowe, już z udziałem Meghan, nie należało ze względu na konflikt obu par do najbardziej udanych... Na świątecznych przyjęciach pojawi się też inny, zupełnie niespodziewany gość.

Do tej pory, brytyjskie media podawały, że Elżbieta II zdecydowała się na niezwykły krok: zaprosiła do posiadłości Sandringham mamę księżnej Meghan, Dorię Ragland! To bardzo przyjazny gest, wykraczający poza protokół: zaszczytu wspólnej kolacji wigilijnej nie dostąpili rodzice księżnej Kate, żony Williama (choć spędzili z królową pierwszy dzień świąt).

Mama Meghan, nauczycielka jogi i pracownik socjalny, wzbudza szacunek u królowej, poświęcającej wiele czasu działalności charytatywnej. Doria miała przybyć do Sandringham w Wigilię Bożego Narodzenia i zjeść powitalny podwieczorek. Jednak nic takiego prawdopodobnie się nie wydarzy, gdyż jak skomentowała sytuację Victoria Murphy, korespondentka królewska, Doria nigdy nie została oficjalnie zaproszona! 

Reszta harmonogramu świąt na królewskim dworze jest już jednak jasna. Goście będą mogli podziwiać choinkę i być może zawiesić na niej kilka własnych ozdób. Potem odbędzie się ceremonia wręczania prezentów, która u Windsorów ma długą i oryginalną tradycję. Podczas wigilijnej kolacji obowiązują bardzo formalne stroje: damy pojawiają się w wieczorowych sukniach, prezentując najpiękniejszą biżuterię, także tiary.

Goście królowej będą z nią grać w gry. I tu Harry z pewnością ostrzegł Meghan: monarchini nie lubi, kiedy ktoś jest lepszy od niej w układaniu kalamburów. A to jedna z tradycyjnych rozrywek gości w Sandringham. Królowa bawi się także w... aktorkę i papuguje światowych przywódców, których ostatnio spotkała.

I w tej zabawie Meghan nie powinna pokazywać, że jest świetną aktorką i mogłaby to zrobić lepiej. Chyba, że poprosi ją o to sama królowa! Boże Narodzenie to jednak nie tylko prezenty, wymyślne potrawy i zabawy. Następnego dnia rano królowa i jej małżonek, książę Filip (97 l.) udadzą się do kościoła św. Marii Magdaleny.

W tym roku, z oczywistych względów, podwiezie ich pod bramę limuzyna. Inni goście będą mogli się przejść na spacer. Nabożeństwo potrwa około 45 minut. Królowa, osoba głęboko wierząca, nie przystąpi podczas niego do komunii - czyni to tradycyjnie wcześniej rano, podczas prywatnego spotkania z duchownym.

Po południu, w pierwszy dzień świąt, o godzinie 15.00 monarchini wygłosi tradycyjne orędzie do narodu, które będą transmitować BBC i wszystkie kanały telewizji komercyjnej. Choć nie mówi wprost (nie pozwala jej na to konstytucja), daje wiele do zrozumienia tonem i atmosferą przemowy. W przeddzień brexitu Elżbieta II będzie słuchana ze szczególną uwagą.

***

Zobacz więcej materiałów wideo:

Życie na Gorąco - Dworskie Życie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Królowa Elżbieta | Doria Ragland | Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje