Reklama

Reklama

Reklama

Królowa chciała ocalić Harry'ego. Miała konkretny plan dotyczący jego żony. Niestety nie zdążyła...

Książę Harry (38 l.) i Meghan Markle (41 l.) znów są na ustach wszystkich, a to za sprawą premierowych odcinków serialu dokumentalnego dotyczącego ich życia. Sussexowie po raz kolejny postanowili wbić szpilę royalsom, ale brytyjska prasa nie pozostała im dłużna. Na jaw wyszły informacje na temat planu królowej Elżbiety względem jej wnuka i relacji z aktorką!

Relacja księcia Harry'ego i Meghan Markle od początku wzbudza spore emocje. Po hucznym ślubie Sussexowie rzekomo mieli dość nagonki mediów i zdecydowali się na słynny "Megxit". Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych okazało się jednak, że aktorka nadal ma chrapkę na sławę, ale tylko na własnych zasadach. Nie w myśl było jej służenie królowej na brytyjskim dworze, wybrała prostszą drogę, jaką była aktywność w programach i szkalowanie rodziny męża.

Reklama

41-latka uważa się za osobę niezwykle pokrzywdzoną i chce przedstawić widzom swoją wersję wydarzeń. Z tego powodu wraz z ukochanym pojawiła się w serialu dokumentalnym dotyczącym ich relacji.

Niestety taka próba naprawy wizerunku nie przyniosła dużych rezultatów. Po premierowych odcinkach fani byli zniesmaczeni zachowaniem byłych royalsów, a Markle utwierdziła dużą część osób w przekonaniu, że jest ignorantką łasą na sławę, a jej domniemana troska o bliskich od początku była farsą, gdyż sprzedała chroniony dotąd wizerunek swoich dzieci.

W dokumencie Netflixa 41-latka nie omieszkała zarzucić księciu Williamowi i księżnej Kate "sztywność" i to, że nie mają jej "amerykańskiego luzu". Mało tego, gwiazdka seriali naśmiewała się z dygania przed królową, a na jej skandaliczne zachowanie nie zareagował Harry.

Jak widać, w tym przypadku miłość jest ślepa, co zauważyła sama królowa Elżbieta II. Przed śmiercią chciała ostrzec swojego wnuka!

Królowa chciała ocalić Harry'ego. Miała konkretny plan dotyczący jego żony. Niestety nie zdążyła...

Nie da się ukryć, że monarchini cierpiała po odejściu wnuka. Brytyjska prasa przez lata uważała, że to właśnie młodszy syn Karola był ulubionym potomkiem Elżbiety II. 38-latek chyba zdawał sobie z tego sprawę, ponieważ śmiało korzystał z ekskluzywnego życia, a większość skandali z jego udziałem była wyciszana lub tuszowana. Sussex ze swoich przywilejów postanowił korzystać również po ślubie i wraz z małżonką obrał drogę do sławy, która usłana była ckliwymi wywiadami na temat nieznośnego dla nich życia na dworze.

Teraz nowe światło na relację royalsa i aktorki rzuca autor książki "Elżbieta: intymny portret", Gyles Brandreth. Znawca rodziny królewskiej w publikacji podaje, że monarchini martwiła się, że jej wnuk, był "trochę za bardzo zakochany w swojej żonie", co miało źle wpływać na jego osobę oraz zdolności racjonalnego myślenia.

"Jedynym zmartwieniem, które królowa miała na początku małżeństwa Sussexów, było to, że Harry jest może trochę za bardzo zakochany, a obawami podzieliła się ze swoim przyjacielem" - napisał autor.

Pisarz podkreślił, że monarchini uważała, iż Harry jest zbyt głęboko zaangażowany w relację z aktorką, co ta mogła wykorzystać na swoją korzyść. Związek z Meghan miał mu odebrać chłodny osąd tego, co dzieje się wokół niego. Planowała pomóc mu zrozumieć kilka spraw. Niestety nie zdążyła...

Jak się okazuje, to nie jedyne rewelacje zawarte w publikacji. Gyles Brandreth ujawnił również informacje dotyczące ostatnich dni królowej i wyjawił, że Elżbieta II do końca życia martwiła się o krnąbrnego wnuka.

Przeczytacie całą książkę?

Zobaczcie również:

Meghan Markle wspomina pierwszą randkę z księciem Harrym. Wszystko zaczęło się od... wpadki

"Harry i Meghan": serial Netfliksa to jedna wielka manipulacja? Dziennikarze dostrzegli kolejne przekłamania  

"Harry i Meghan": Harry porównał Meghan do swej mamy - księżnej Diany

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Królowa Elżbieta II | Książę Harry | Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy