Maciej Kozłowski wcielał się zawsze w bardzo charakterystyczne postacie. Zostanie zapamiętany z ról atamana kozackiego Maksyma Krzywonosa z "Ogniem i mieczem" i Choroszego z serialu "M jak miłość".
Jego drugą wielką pasją był sport. Aktor występował w Reprezentacji Artystów Polskich i był działaczem społecznym.
Na co zmarł Maciej Kozłowski?
W 2005 r. Kozłowski wziął udział w akcji "Krewniacy" organizowanej przez Radosława Pazurę. Oddając krew, usłyszał, że jest zakażony wirusem zapalenia wątroby typu C. Z chorobą walczył przez pięć lat. Niestety zmarł w maju 2010 roku. Do końca była z nim jego ukochana małżonka Agnieszka Kowalska, którą poślubił zaledwie półtora roku wcześniej.
Historia początku miłości Kowalskiej i Kozłowskiego jest bardzo romantyczna. Ona była malarką i namalowała portret Macieja, postanowiła osobiście wręczyć swoje dzieło aktorowi i pojechała do Warszawy, by spotkać się z Maciejem Kozłowskim. Tak zaczęła się ich miłość. Para pobrała się w 2008 roku.
Kozłowski przed śmiercią wysłał żonie SMS
Po latach Agnieszka Kowalska wyznała, że trzy dni przed śmiercią mąż wysłał do niej SMSa.
"Silne kobiety nie chodzą po prośbie" - tak brzmiała jego treść.
Żona Kozłowskiego znaczenie tej wiadomości odkryła dopiero wiele lat później.
"Nie rozumiałam tych słów. [...] Złościłam się trochę, bo zostawiał mnie samą, z długami, z remontem domu. Dopiero później wszystko stało się jasne. Pierwsze dwa lata były bardzo trudne, ale zauważyłam, że wiele spraw się układa. Problemy niejako rozwiązują się same. Wtedy dotarło do mnie, że to Maciej pomaga mi z góry, dlatego nie muszę chodzić po prośbie" - wyznała malarka w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Zobacz też:
Wdowa po Macieju Kozłowskim kontynuuje szlachetną misję. Pomaga bezdomnym psom!










