„The Happy Family” to kanał prowadzony przez kontrowersyjną parę, która jeszcze do niedawna przedstawiała się jako „Psycho Couple”.
Ola i dużo starszy od niej Kamil od lat dzielą się ze swoimi obserwatorami najmniejszymi szczegółami z ich życia, czyniąc ze zwykłej codzienności domowej roboty reality show.
W ostatnim odcinku vloga para zaprezentowała zaledwie część ogromnego lokum, w którym od teraz będą odpoczywać oraz pracować nad swoimi zasięgami.
„Hometour” rozpoczęli od pierwszej z trzech łazienek, którymi dysponują. Ich obserwatorzy mogli także zobaczyć przestronną kuchnię, duży salon z wielkimi oknami oraz pokój malutkiej Lyry – córki internetowych celebrytów.
W związku z prezentacją konkretnych części domu para nie omieszkała opisać dokładnie, skąd pochodzą poszczególne elementy wystroju domu, albo ile zapłacili za sprzęty w swoim nowym gniazdku.
„A tutaj dywan ‘Burberry'...’” – powiedziała spolszczając nazwę marki youtuberka.
„To jest nasz odkurzacz, którym ktoś za nas sprząta...” – kontynuowała wycieczkę Ola.

Jak bumerang powróciła również sprawa drogiego czajnika, którym emocjonowała się Ola w Instastories, nazywając małe RTV "fanaberią, o której marzyli".
Okazało się, że ów czajnik za 600 złotych był uszkodzony i w związku z tym para musiała oddać go na gwarancję.
Podczas zwiedzania kolejnych pomieszczeń Ola cały czas trzymała na rękach maleńką córeczkę, której para miała nie pokazywać już w sieci.
„Coraz bardziej jesteśmy za tym, żeby ją pokazywać… mieliśmy przerwę, ale niedługo” – mówił na temat rozpowszechniania wizerunku córki Kamil.
Niewtajemniczonym wspomnimy, iż „Psycho Couple” udostępnili w sieci relację z porodówki i pierwszych dni, które nieświadoma obecności kamer dziewczynka spędziła w domu.
Lyra była także bohaterką inscenizowanych wypadków, czy "afery fotelikowej", w którą wplątali się jej naiwni rodzice.









