Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kochanek Madonny przerywa milczenie

"Madonna to zwykła kobieta" - twierdzi nowy, 24-letni kochanek gwiazdy pop, francuski tancerz Brahim Zaibat.

Zaczęli spotykać się ponad miesiąc temu. Pomimo statusu gwiazdy światowego formatu, nigdy nie traktowała go z góry. Ich pierwsze spotkanie, "zupełnie naturalne", Brahim wspomina tak:

Reklama

"Wszystko zaczęło się 22 września na przyjęciu z okazji premiery jej nowej kolekcji ubrań. Tańczyłem tam solo do piosenki 'Material Girl'. Gdy spotkałem Madonnę za kulisami, po prostu podziękowała mi za występ. To nie było jak spotkanie jakiejś obcej istoty. Ona jest zwykłą kobietą, jak wszystkie inne. Rzecz jasna to niezwykła artystka znana na całym świecie, jednak przede wszystkim jest po prostu kobietą" - wyjaśnił tancerz, dodając:

"To nie była pierwsza sławna piosenkarka, którą miałem okazję poznać. Byłem zaszczycony, jednak nie zdenerwowany" - dodał.

Wielu komentatorów świata show-biznesu podaje w wątpliwość trwałość związku 52-letniej gwiazdy i 24-letniego Brahima, biorąc pod uwagę fakt, iż mówi on bardzo słabo w języku angielskim i jest gorliwym muzułmaninem, podczas gdy piosenkarka nie zna francuskiego i wyznaje kabałę.

Madonna jest także o osiem lat starsza od matki Zaibata, jednak, jak twierdzi tancerz, para ma przed sobą wspólną przyszłość.

Zapytany o to, czy słucha muzyki swojej partnerki, odparł: "To nie jest muzyka, której słuchałbym na iPodzie, ale znam jej utwory. Odkąd jesteśmy razem, przesłuchałem wszystkie jej piosenki. Do swoich ostatnich utworów wprowadziła wiele elementów breakdance i hip-hopu. Jest prawdziwą pasjonatką tańca. Kiedy była dzieckiem, marzyła o tym, by zostać tancerką. To kolejna rzecz, która nas łączy".

Przed Zaibatem Madonna spotykała się z innym młodzieńcem - 24-letnim Brazylijczykiem Jesusem Luzem. Od momentu związania się z gwiazdą, Luz z początkującego modela niemal natychmiast trafił na światowe wybiegi i sesje zdjęciowe dla takich projektantów jak Dolce & Gabbana, zarabiając nawet 20 tys. dolarów w jeden wieczór.

Zaibat twierdzi jednak, że nie jest zainteresowany sławą, którą może zdobyć dzięki związkowi z artystką. "Chcę po prostu żyć dalej, tak, żeby wszystko było normalne" - zapewnia.

Dowiedz się więcej na temat: Madonna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje