Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kinga Rusin i Marcin Meller wciąż w konflikcie!

Choć dziennikarze nigdy nie pałali do siebie sympatią, ostatni incydent pogorszył ich relacje. Kinga (47 l.) postanowiła działać...

Na pierwszy powakacyjny program "Dzień Dobry TVN" z udziałem wszystkich prowadzących Kinga Rusin przyszła w znakomitym nastroju. Wypoczęta, zrelaksowana i opalona przywitała się z telewidzami. Po niej głos zabierali koledzy z redakcji.

Reklama

Piotr Kraśko (47 l.), jak zawsze żartując ze swoją przyjaciółką, zdradził telewidzom, że Kinga po raz pierwszy w tym stuleciu jechała autobusem. Z żartu najgłośniej zaczął się śmiać Marcin Meller (49 l.), który zapytał: "A był ekologiczny?". Kinga ze zniecierpliwieniem w głosie odpowiedziała: "Ekologiczny był, tak".

Dziennikarkę zirytował żart kolegi i postanowiła zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. - Dyrektor Edward Miszczak już wie, że nie może zestawiać Kingi z Marcinem, nawet awaryjnie. Ona po prostu nie wyobraża sobie ponownego spotkania z nim na planie programu - zdradza "Na żywo" osoba ze stacji.

Nie od dziś wiadomo, że Rusin i Meller nie przepadają za sobą. Kiedyś wspólnie prowadzili program, ale za kulisami często dochodziło do spięć. Ponoć Marcin zarzucał koleżance, że przerywa mu wypowiedzi i zabiera jego żarty.

Gdy ich duet się rozpadł, po prostu się unikali. Aż do ostatniego zajścia. - Marcin zażartował, bo wie, że Kinga jest zwolenniczką ekologicznego trybu życia. Nie chciał być złośliwy, ale ona poczuła się urażona tym komentarzem - mówi "Na żywo" pracownik TVN.

Kiedy zeszli z wizji, atmosfera była nerwowa. Kraśko starał się załagodzić sytuację, ale nawet jemu nie udało się przekonać Kingi, że Marcin nie miał nic złego na myśli. Tego konfliktu nie da się już zażegnać?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin | Marcin Meller

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje