Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kayah jest zakochana, ale nie chce powiedzieć w kim. Tygodnik zdradza nieco więcej szczegółów

Kayah (48 l.) przed laty ukrywała przed światem swego wybranka. To zniszczyło ich miłość. Dziś też nie chce wyznać, dla kogo bije jej serce. Personalia nowego ukochanego wokalistki do tej pory nie są znane. Pojawiają się głosy, że gdy wreszcie dowiemy się, kto nim jest, będziemy bardzo zdziwieni!

To świeży, pełen namiętności związek. Spotykają się w jej domu albo u niego. Cieszą wzajemną bliskością, słuchają muzyki, jedzą romantyczne kolacje. Rozstają się dyskretnie, bo paparazzi dwoją się i troją, by dowiedzieć się, kim jest mężczyzna, który skradł serce Kayah. 

Reklama

- To uczucie bardzo mnie nakręca. Powoduje, że chce mi się wstać z łóżka i zobaczyć, czy napisał SMS. Jestem podekscytowana - wyznała gwiazda w wywiadzie dla Pauliny Młynarskiej.

Ale nie zamierza wyjawić personaliów swojego wybranka. Przed laty Kayah postępowała podobnie. Ukrywała przed światem, że kocha z wzajemnością Sebastiana Karpiela-Bułeckę (40 l.). 

- Kiedyś byłam w związku ze wschodzącą gwiazdą muzyki w Polsce. I tak bardzo przeszkadzało mi to, że ludzie mogą mówić o nas i ten zdolny muzyk będzie postrzegany głównie przez pryzmat naszego związku, że to nas wyniszczyło - wyznała, gdy ich drogi się rozeszły. - Przez wiele lat nie chciałam dostarczać ludziom dowodów, że jesteśmy razem, nie cieszyliśmy się naszym związkiem w normalnych warunkach, np. na ulicy. Teraz tego błędu nie popełniam - podkreśliła wymownie. 

Dyskrecja Kayah była jednak po części uzasadniona. Wiążąc się z Sebastianem, długo pozostawała oficjalnie żoną holenderskiego producenta telewizyjnego Rinke Rooyensa (46 l.), z którym ma syna Rocha (17 l.). Do rozwodu pary doszło dopiero po 8 latach separacji.

Kolejnego ukochanego - senegalskiego muzyka Pako Sarra, Kayah już nie ukrywała. Można było spotkać ich razem podczas spacerów i na zakupach. Często towarzyszyła im jego kilkuletnia córka z poprzedniego związku. 

- Rzucamy się w oczy, bo mój obecny partner ma inny kolor skóry, ale kompletnie przestałam się przejmować. Chcą nam robić zdjęcia, jak się obejmujemy, niech robią. Chcą komentować? Myślę o tym ze współczuciem, boja przynajmniej żyję - wyznała zakochana artystka.

Choć Pako zawiódł ją i w lutym 2015 r. zakończyła ten związek, nie straciła nadziei na miłość. Kilka tygodni temu poznała niezwykłego mężczyznę, który rozniecił w niej uczucie. Czy zdecyduje się, by przedstawić go światu? Oby nie popełniła dawnego błędu, którego do dziś żałuje.

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kayah

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje