Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Katarzyna Skrzynecka podzieliła los Dominiki Gwit? Zdjęcia mówią same za siebie!

Katarzyna Skrzynecka (49 l.) chwaliła się jeszcze kilka miesięcy temu odchudzoną sylwetką, a fani przecierali oczy ze zdziwienia. Teraz jednak wiele wskazuje na to, że aktorkę dopadł efekt jo-jo.

Aktorka w pewnym momencie swojego życia zaczęła przybierać na wadze. Okazało się, że ciąża, a przede wszystkim chora tarczyca nie wpływają dobrze na jej metabolizm. 

Jednak gdy w 2019 roku znalazła dla siebie odpowiednią dietę i dobrała właściwe ćwiczenia fizyczne - rozpoczęła się metamorfoza gwiazdy. 

Fani nie mogli uwierzyć, że gwiazda chudnie w takim tempie. Kasia (sprawdź!) zaczęła przypominać samą siebie sprzed wielu lat, gdy zaczynała karierę w mediach.

Internauci śledzili kolejne zdjęcia gwiazdy, które ona chętnie publikowała na swoim profilu w mediach społecznościowych, chwaląc się szczupłą sylwetką. 

Po jakimś czasie jednak dało się zauważyć, że Kasi znów jest nieco więcej. Teraz, gdy przebywa na urlopie na Wyspach Kanaryjskich, wróciła do dawnej sylwetki. 

Na nowym zdjęciu aktorka prezentuje pulchne ramiona, a fani komentują: 

"Ten przeklęty efekt jo-jo...też go nie lubię!"

Kasia jednak długo nie zwlekała z odpowiedzią: 

"Widzi tu Pani/Pan jakieś jojo?? Bo na zdjęciu jest niebieska skrzynka pocztowa bynajmniej nie przypominająca jojo na lince" - napisała ironicznie.

Najwyraźniej ona sama nie przejmuje się dodatkowymi kilogramami i cieszy się czasem spędzonym z rodziną na wakacjach. 

Reklama

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Skrzynecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »