Katarzyna Dowbor jest miłośniczką zwierząt
Katarzyna Dowbor jest matką oraz babcią. Doskonale spełnia się w tych rolach. Jej dzieci Maciej oraz Maria od dawna wiodą już szczęśliwe, dorosłe życie. Teraz dziennikarka znaczną część swojej miłości przelewa na wnuczki - Janinkę i Helenkę. Szczególne miejsce w sercu Katarzyny Dowbor mają także zwierzęta. Kobieta opiekuje się czterema psami, dwoma kotkami oraz trzema końmi. Dla tych ostatnich 8 lat temu specjalnie wybudowała stajnię obok swojego podwarszawskiego domu.
Katarzyna Dowbor od lat troszczy się o konie
Katarzyna od lat opiekuje się końmi. Jak nikt inny wie, w jakich warunkach powinny one przebywać. W rozmowie z naszym reporterem Damianem Glinką prowadząca "Pytania na śniadanie" wypowiedziała się na temat koni nad Morskim Okiem.
"Ja mam konie, też chodzą pod siodłem i jeżeli nie mogę, to wręcz proszę przyjaciółki, znajome, wynajmuję ludzi, żeby te konie chodziły pod siodłem, bo to jest tak, jak my ćwiczymy [...] Musimy chodzić i tak samo jest z koniem. Koń pod siodłem, jeżeli jest dobrze eksploatowany, jeżeli dba się o niego, to jest to dla niego też przyjemność i praca. Idziemy na spacer do lasu, nie przesadzamy z galopami i tak dalej, to taka praca jest dla niego bardzo ważna, jak nasze ćwiczenia".
Dowbor jak zwykle znalazła rozwiązanie
Jakie rozwiązanie tej sytuacji widzi Katarzyna Dowbor?
"Konie, które ciągną wozy z wielką ilością turystów, ja myślę, że tu jest największy problem, że te konie powinny taką trasę robić raz dziennie, powinny mieć przerwę, a do tego powinna być o połowę zmniejszona ilość osób, które wsiadają na taki wóz"
Katarzyna Dowbor spytana przez naszego reportera o to, czy uważa, że zastąpienie koni pojazdami elektrycznymi nad Morskim Okiem jest dobrym rozwiązaniem, z uśmiechem stwierdziła, że najbardziej by chciała, żeby ludzie wchodzili na to miejsce piechotą.
Zobacz też:
Koroniewska dopiero teraz to wyznała. Relacje z teściową nie były łatwe
Katarzyna Dowbor nie mogła dłużej milczeć. Wyznała, co tak naprawdę dzieje się w "PnŚ"
Taką emeryturę otrzymuje Katarzyna Dowbor. Pierwszy przelew ją zszokował








