Reklama

Reklama

Reklama

​Katarzyna Bosacka spędzi Wielkanoc z Ukrainkami. „Będzie pełna chata”

Katarzyna Bosacka (50 l.) w tym roku urządza polski-ukraińską Wielkanoc. Oprócz rodziny, będą też cztery uchodźczynie z Ukrainy, które u niej mieszkają wraz z córkami. Obiecały przygotować przysmaki ze swoich regionów, więc w kuchni będzie dość ciasno. A jeszcze trzeba uwzględnić potrzeby wegetariańskiej części rodziny…

Katarzyna Bosacka, wieloletnia prowadząca programu „Wiem, co jem i wiem, co kupuję” w tym roku organizuje huczną Wielkanoc. Jak obliczyła, przy stole zasiądzie 21 osób, w tym cztery uchodźczynie z Ukrainy z córkami. Ich obecność sprawi, że tegoroczne menu świąteczne będzie wyjątkowo urozmaicone. Jak ujawnia Bosacka w rozmowie z Plejadą: 

Bosacka porównuje tradycje polskie i ukraińskie

Prawosławna Wielkanoc przypada w tym roku 24 kwietnia, czyli tydzień po katolickiej, jednak wielu uchodźców z Ukrainy, goszczących w naszym kraju, postanowiło dostosować się do polskiego kalendarza świąt i obchodzić Wielkanoc w tym czasie, co my. Na szczęście świąteczne tradycje nie różnią się zbytnio. Jak ujawnia Bosacka, zawartość koszyka wielkanocnego w obu kulturach jest praktycznie ta sama:

Reklama

Bosacka ujawnia, że przy organizacji Wielkanocy większy kłopot niż z gośćmi z innego kraju, ma z członkami jej własnej rodziny, którzy są wegetarianami

Zobacz też:

Kaźmierska publicznie oskarżyła ją u Dowborów. Edzia nie mogła dłużej milczeć

Internauci martwią się o Katarzynę Cichopek. "Pewnie przez stres"

POMAGAMY UKRAINIE

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Bosacka | Wielkanoc | Ukraińcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »