Kasia Wilk ma problemy przez "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"? "To przygoda życia, lekko traumatyczna..."
Kasia Wilk, otwiera się w nowym oknie obecna jest na polskiej scenie muzycznej od prawie 25 lat. Wokalistka pierwszy raz będzie miała szansę sprawdzić się nie tylko jako piosenkarka,, otwiera się w nowym oknie ale i po części aktorka za sprawą udziału w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Kasia nie kryje, że przez pandemię, jak większość artystów, wycofała się na chwilę z show-biznesu. Dziś może wrócić do pracy, co bardzo ją cieszy, tym bardziej że na rzecz udziału w programie, przeniosła się z ukochanego Poznania do Warszawy. W rozmowie z Pomponik.pl zdradziła, jakie emocje towarzyszyły jej podczas przeprowadzki.
"Chciałam pooddychać po pandemii, chciałam pooddychać nowymi ludźmi, nową przestrzenią, środowiskiem i miałam taki okres, że nic dobrego się dla mnie nie wydarzy (...) Stęskniłam się za tym "dziejstwem". Stęskniłam się, aczkolwiek pandemia pozwoliła mi trochę odpocząć i przyjrzeć się dobie i to był dla mnie naprawczy czas" - tłumaczyła.
Choć może się wydawać, że udział w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" to nie tylko praca, ale i doskonała zabawa dla uczestników, okazuje się że charakteryzacja, której poddawani są artyści, bywa uciążliwa. Kasia Wilk skarży się na kłopoty ze skórą, od kiedy makijażyści nakładają jej kolejne warstwy podkładu, a jej buzia nie ma szansy na swobodne "oddychanie".
"Jest mega upał i ona [skóra przyp. red] walczy o życie. Jest zaklejona klejami i sylikonem na próbie sytuacyjnej i podczas nagrywania programu kilka długich godzin (...) Ona próbuje przetrwać i dostaje mocno po d... Widać to nawet... Próbuje to sterydami maskować, regenerować, ale takie są uroki tego programu. To przygoda życia, lekko traumatyczna, ale jednak przygoda życia" - dowodziła wokalistka ze śmiechem.
Fragment rozmowy Pomponik.pl z Kasią Wilk można obejrzeć tutaj:
Zobacz też:











