Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kasia Kowalska opowiedziała o dramacie przy porodzie. Jej córka była reanimowana

Kasia Kowalska (45 l.) i jej córka Ola (21 l.) udzieliły pierwszego wspólnego wywiadu. W rozmowie wokalistka wspominała zmarłego niedawno ojca. Podzieliła się także dramatycznymi przeżyciami z porodu. Z kolei Aleksandra opowiedziała m.in. o swoim chłopaku.

Kasia Kowalska i jej córka Ola udzieliły "Vivie!" wspólnego wywiadu. Wokalistka wspominała swój dramatyczny poród. Jej dziecko po urodzeniu dostało zaledwie dwa punkty w skali Apgar. 

Reklama

"Cud, że akurat na dyżurze był lekarz, u którego leczyłam się prywatnie. Powiedział pielęgniarce, żeby co dwie godziny sprawdzała tętno moje i dziecka. O drugiej w nocy pielęgniarka zaczęła krzyczeć, że nie słyszy tętna Oli. Rzucili mnie na łóżko i biegiem na salę operacyjną. Pamiętam dygot, wydawało mi się, że jest zimno, a to był strach. Zrobili mi cesarskie cięcie. Ola była zatruta wodami płodowymi, musieli przywracać ją do życia. Powiodło się za czwartą próbą" - opowiedziała Kowalska. 

Od początku miała ciężko. Zwłaszcza, że wychowywała córkę bez pomocy ojca dziewczynki. Na szczęście mogła liczyć na swoich rodziców. Dziadek zastępował Oli nieobecnego tatę. Wnuczka i córka bardzo przeżyły jego śmierć. Zmarł osiem miesięcy temu.

"Przepłakałam wiele miesięcy, zanim się pozbierałam. Ojciec był muzyką w domu" - wyznała Katarzyna, a Aleksandra dodała: "Wciąż nie mogę uwierzyć, że go nie ma".

Gdy był chory, Ola przebywała w szkole w Londynie. Była zła, że nie może być przy nim na miejscu. 

Jednak chyba nie żałuje wyjazdu za granicę. Zwłaszcza, że właśnie tam poznała swojego chłopaka. Ziggy, bo tak go nazywa, jest jej przeciwieństwem. Spokojny, ułożony... "Próbuję go prowokować. Ale on podejdzie, przytuli i koniec kłótni. Jest podobny do mojego dziadka. Oaza spokoju i miłości" - zdradza Ola. 

Z nowej miłości córki cieszy się Kasia Kowalska. Dostrzega dobry wpływ, jaki na Aleksandrę ma ukochany. "Ola zmienia się przy nim. Już nie ma strachu, że gdy wrócę nad ranem z koncertu, zastanę pobojowisko po imprezie" - podsumowała.

*** 
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Kasia Kowalska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje