Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Karolina Piechota pochwaliła się ciążowym brzuszkiem na wizji! Co za odwaga!

Karolina Piechota (33 l.) to aktorka znana z seriali telewizyjnych. Ostatnio wzięła ona też udział w programie rozrywkowym i pochwaliła się ciążowym brzuszkiem w dość nietypowy sposób.

Obecnie aktorka gra w serialu TVP "Korona królów" przekupkę Rozalię i mimo że jej kariera jeszcze nie nabrała rozpędu, to już może pochwalić się niemałym gronem fanów.

To też zauważyli twórcy komediowego programu Saturday Night Live i zaangażowali artystkę do jednego skeczu "Ciężarna chce się trzaskać". 

Jak nie trudno się domyślić, Karolina grała tam agresywną ciężarną, która prowokowała innych do bójki. W jednej scenie, w której partneruje jej Piotr Stramowski (30 l.), między aktorami dochodzi do przepychanki.

Rozjuszony Stramowski gotowy do bójki z ciężarną zdejmuje kurtkę, na co Piechota odpowiada mu zdjęciem... sukienki. To sprawiło, że aktorka została w ciążowych rajstopach i staniku, odsłaniając przy tym już pokaźny brzuch.

Reklama

To jednak nie koniec atrakcji jakie przygotowali dla widzów twórcy show, bo na scenę w tym momencie wkroczyła druga ciężarna gwiazda, która także zapragnęła pochwalić się ciążą na scenie.

Mowa o Juli Pietrusze (28 l.), która niedawno wyjawiła, że spodziewa się dziecka z nowym partnerem.

Jak myślicie, wyszło zabawnie, czy panie mogły podzielić się tymi radosnymi wieściami w bardziej tradycyjny i mniej komiczny sposób? 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Karolina Piechota | Julia Pietrucha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »