Karol Strasburger kończy właśnie 79 lat. Jak zapewnia w wywiadach, czuje się nadal świetnie, jakby miał kilkadziesiąt lat mniej. Spora w tym zapewne zasługa młodszej o ponad trzy dekady żony, z którą w 2019 roku doczekali się też wspólnej pociechy.
W życiu Karola działo się więc sporo i nadal zresztą dzieje. Wydaje się, że to poniekąd charakterystyczna cecha dla rodu Strasburgerów.
Karol Strasburger ma wyjątkowe korzenie. Potwierdziły się krążące doniesienia
Wszak obcobrzmiące nazwisko gwiazdora nie wzięło się znikąd. Jego ojciec pochodzi z niemieckiej rodziny, która pod koniec XVIII wieku osiedliła się w Warszawie. Byli to ludzie niezwykle światli, elita intelektualna. Edward Adolf Strasburger to zresztą słynny botanik, o którym można przeczytać w książkach.
Rodzina babci pana Karola miała z kolei polskie, szlacheckie korzenie. Gwiazdor miał więc wysoko zawieszona poprzeczkę.
"Miałem przodków, których wstydzić się nie muszę. Ale co z tego wynika? - zastanawiam się. Niektórzy mówią, że geny, że spuścizna pewnego wychowania i pewnych tradycji - to niewątpliwie tak. Tradycja moich krewnych, ich osiągnięcia, powodują, że próbuję im dorównać, mimo że jestem artystą. Nie chcę odpaść z tego peletonu" - wyznał swego czasu w "Vivie".
Karol Strasburger tłumaczy się ze swojego nazwiska
W tym samym wywiadzie postanowił także wyjaśnić etymologię swojego nazwiska.
"Zawiera jednak w wymowie "Strasse" (spolszczone Stras), co znaczy "ulica", i "burger", czyli "obywatel". Gdyby to tłumaczyć z przymrużeniem oka, to "Bürgerstrasse" oznaczałoby: ulica "obywatela". Myślę, że gdyby żył mój ojciec, to mógłbym go o znaczenie nazwiska zapytać. Nie zdążyłem. O naszych korzeniach zaczęliśmy rozmawiać, gdy on był starszym człowiekiem" - wyznał gospodarz "Familiady".
Zobacz też:
Plotki o "Familiadzie" krążą od dawna. Teraz produkcja zwraca się do widzów
Tak Karol Strasburger tłumaczy fenomen "Familiady". Wyznał po 31 latach









