Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Kamil Sipowicz zakochany! To ona skradła serce męża Kory!

Śmierć Kory (†67 l.) była dla wielu osób prawdziwym ciosem. Kamil Sipowicz (66 l.), wieloletni partner Kory,bardzo przeżył odejście swojej wielkiej miłości. W wywiadach często wspominał ukochaną i powtarzał, że ciężko jest mu się pogodzić z myślą, że już nigdy jej nie zobaczy. Na szczęście czas leczy rany. Pisarz poinformował niedawno, że jego serce znów bije mocniej!

O tym, że znów jest zakochany, Kamil Sipowicz poinformował przyjaciół na swoim prywatnym Facebooku. Wiadomość szybko przedostała się do mediów.

Najbardziej poruszyła fanów zmarłej półtora roku temu Kory, którzy spekulowali, czy nowy związek byłego męża gwiazdy nie rozpoczął się jeszcze za jej życia. To skłoniło Kamila Sipowicza do zamieszczenia oświadczenia.

"Zakochałem się. Powtarzam: chciałem tym dzielić się tylko z najbliższymi, ale nie udało się. Mam piękną i mądrą partnerkę, która pojawiła się w momencie mojej najgorszej rozpaczy" - napisał. I dodał: "nie spotykaliśmy się za życia Kory". 

Reklama

W wywiadzie z Moniką Jaruzelską Kamil Sipowicz dodał, że Kora nie miałaby nic przeciwko temu, żeby był szczęśliwy. Gdyby sytuacja była odwrotna, on chciałby, żeby Kora nie była sama. 

Nowa partnerka Kamila Sipowicza ma na imię Sylwia, jest po trzydziestce i była fanką Kory. Z Kamilem znali się jeszcze za jej życia. Zbliżyli się do siebie w ostatnich kilku miesiącach. Kamil Sipowicz sądzi, że to poważny związek. Para spędziła razem sylwestra.



***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: KORBANK-PDA | Kamil Sipowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »