Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kamil Kuroczko oskarża Agnieszkę Kaczorowską. Ujawnił kulisy współpracy

Kamil Kuroczko wreszcie postanowił przerwać milczenie i ujawnił kulisy współpracy z Agnieszką Kaczorowską (24 l.). Oskarżył aktorkę o to, że go oszukała! W obszernym oświadczeniu przytoczył argumenty.

Agnieszka Kaczorowska i Kamil Kuroczko do niedawna tworzyli taneczną parę i marzyli o wspólnych sukcesach na parkiecie. Zrezygnowali nawet z "Tańca z gwiazdami", by powrócić do profesjonalnego tańca. Jednak później aktorka zmieniła zdanie. Teraz nie trenują już razem i wiele wskazuje na to, że ich drogi rozeszły się raz na zawsze. 

Reklama

"Kamil po tamtej edycji 'Tańca z Gwiazdami' zaproponował mi powrót do tańca turniejowego i ja się tym pomysłem bardzo zajarałam. I bardzo się przyjaźniliśmy, więc wszystko grało i miało być super. (...) Prawda jest taka, że pojawiło się w moim życiu, w mojej głowie tyle marzeń i tak mało przestrzeni na nowe projekty. Przychodziło do mnie dużo nowych kuszących propozycji i rzeczy, które spełniają moje kolejne marzenia, więc stanęłam przed takim pytaniem sama do siebie, czyja chce wracać tam, gdzie już byłam czyli do tańców turniejowych" - tłumaczyła w rozmowie z "Party". 

Kamil poczuł się oszukany przez Agnieszkę. Nie wytrzymał i wydał oświadczenie, w którym oskarża byłą partnerkę taneczną o poważne rzeczy! 

"Do tej pory unikałem wychodzenia przed szereg w mediach i wypowiadania się na temat sytuacji, o których plotkuje się nie tylko w kuluarach. Niestety, w związku z wypowiedziami Agnieszki Kaczorowskiej na łamach kolorowej prasy, jestem zmuszony złamać swoją żelazną zasadę. Jak niektórzy z Państwa być może pamiętają, kilka miesięcy temu podjęliśmy z Agnieszką decyzję o rezygnacji z udziału w 'Tańcu z gwiazdami'. Wszystko po to, aby jako para taneczna poświęcić się karierze turniejowej i powalczyć na międzynarodowym arenie. Plany te legły w gruzach i na tym ta historia powinna się zakończyć. Z portali plotkarskich i gazet, z którymi Agnieszka w ostatnim czasie ochoczo rozmawia, dowiedziałem się jednak, że przyczyną rozpadu naszego duetu jest mój ‘strach przed mistrzowskim poziomem’, a ja sam czuję się ‘zawiedziony’. Gwoli ścisłości - nie jestem zawiedziony. Zostałem po prostu oszukany" - napisał na początku. 

Zasugerował, że wcale nie boi się osiągać sukcesów. Na dowód tego przytoczył swoje ostatnie dokonania, m.in. zdobyte w niedzielę Mistrzostwo Polski w Showdance. 

"Na treningi z Agnieszką poświęciłem ponad cztery miesiące, przypłacając to bolesną kontuzją pleców. Jednak to nie kontuzja sprawiła, że nasze plany wzięły łeb, a opieszałość mojej partnerki, która na niecałe 6 tygodni przed turniejem przestała po prostu pojawiać się na treningach, wymyślając co raz to bardziej wydumane powody. W pewnych kręgach określa się to ‘gwiazdorzeniem’, ale mi nie było do śmiechu, bo bez względu na to, jak finezyjne wymówki proponowała Agnieszka, to ja musiałem ponosić wszystkie związane z tym koszty. Podobnie organizatorzy szkoleń i warsztatów, na których mieliśmy się pojawiać razem, a z ww. powodów nie było to możliwe i musiałem świecić oczami przed organizatorami, bo do końca wierzyłem, że moje taneczna partnerka naprawdę przechodzi przez trudny czas" - twierdzi.

Jednak oczekiwanie na dojście Kaczorowskiej do formy przeciągało się. Mimo wszystko Kuroczko starał się być cierpliwy.

"W końcu Agnieszka poinformowała mnie, że 'musi pokochać samą siebie i odnaleźć nowe ja, ponieważ czuje zmianę'. Podszedłem do tego ze zrozumieniem, podobnie zresztą jak wcześniej, gdy cierpliwie czekaliśmy aż Agnieszka wróci do swojej optymalnej wagi. Przez kolejnych kilka tygodni zwodziła mnie zapewniając, że potrzebuje się wyciszyć, odnaleźć spokój w medytacji i wróci do treningów. W tym czasie nie widywałem jej na sali treningowej, ale za to miałem okazje podziwiać jej zdjęcia ze ścianek, więc najwyraźniej medytacja i wyciszenie to pojęcia względne. Zaczęły do mnie docierać informacje o tym, że Agnieszka w międzyczasie zakontraktowała sobie prywatne eventy i rolę w jednym z musicali. W tym momencie postanowiłem zakończyć naszą współpracę" - pisze dalej tancerz. 

Wyjawia też, że już wcześniej ostrzegano go przed tego typu zachowaniem Agnieszki. On jednak nie mógł uwierzyć, że Kaczorowska może go tak potraktować i sądził, że to wszystko plotki. Teraz żałuje, że nie spisał z aktorką umowy. 

"Nie zmienia to faktu, że sprawy wobec poniesionych przeze mnie kosztów i skandalicznej postawy Agnieszki Kaczorowskiej, miały zostać załatwione po cichu, ale widząc, że Agnieszka wykorzystuje swoją popularność i dobre układy z mediami, aby po raz kolejny się wybielić, nie mogłem nie zareagować. To pierwszy i ostatni raz, kiedy zabieram w tej sprawie głos i mam nadzieje że moje nazwisko będzie mogło odtąd pojawiać się tylko w kontekście moich sukcesów na polu zawodowym" - zakańcza. 

Myślicie, że Kaczorowska odpowie na te zarzuty?

***
Zobacz więcej materiałów

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Kuroczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje