Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

„Kamerzysta” pogrąży wszystkich? Wyszły kolejne nagrania

Konflikt pomiędzy idolami nastolatek zatacza coraz szersze kręgi. Mimo że "Fagata" ucichła, to w sprawę zamieszanych jest coraz więcej internetowych gwiazdek. Po oświadczeniu „Lorda Kruszwila” „Kamerzysta” postanowił odeprzeć zarzuty i pociągnąć nieprzychylnych mu kolegów z branży za sobą. „Teraz to już została prawda i tylko prawda, bo tu już nie ma wyjścia, tu trzeba mówić prawdę” – rzuca instagramer i udostępnia kolejne nagrania.

W ostatnich dniach w świecie Youtuberów zawrzało. Afera zaczęła się od konfliktu pomiędzy „Fagatą” i „Kamerzystą”. W obronie dziewczyny stanął inny twórca internetowy – „Lord Kruszwil”, który w filmie na swoim kanale opisał to, jak postrzega swojego byłego już przyjaciela i współpracę z nim. 

Łukasza „Kamerzystę” Wawrzaka „Kruszwil” ukazał jako manipulanta, oszusta, narkomana i bezwzględnego łamacza serc – tych małoletnich również. W odpowiedzi na te zarzuty „Kamuś” zaczął upubliczniać kompromitujące „Kruszwila” materiały.

Reklama

Na pierwszy ogień poszło wideo z samym dźwiękiem, na którym dziewczyna „Kruszwila” opowiada o tym, jak Marek znęcał się nad nią.

 „Mam dowody na to, że biłeś Karolinę… Mam dowody też na to, że to nie ja przystawiłem się do Karoliny, tylko to Karolina przystawiała się do mnie" - mówi poddenerwowany Wawrzak na Instastories.

W kolejnych relacjach „Kamerzysta” postanowił ustosunkować się do zarzutów związanych z przyjmowaniem nielegalnych substancji odurzających. Szczerze przyznał, że miał styczność z narkotykami, ale - wbrew temu co mówi „Kruszwil” - nie brał ich sam. 

Jako dowód, że Marek kłamie, załączył nagranie, na którym widać, jak „Lord Kruszwil” przyjmuje biały proszek.

 „Ty Marek masz czelność mówić, że nie masz sobie nic do zarzucenia. Oboje robiliśmy złe rzeczy, bo jesteśmy tylko ludźmi, ale ja się do tego przyznaję!” – rzuca w kolejnych inatastories w stronę „Kruszwila”.

„Kamerzysta” został przez samozwańczego „Lorda” oskarżony o oszustwa finansowe na współpracownikach – Wawrzak miał nie rozliczyć się z raperem występującym pod pseudonimem „Kubańczyk” za wspólnie stworzone materiały. 

Dlatego w kolejnych relacjach „Kamuś” próbował wyjaśnić sprawę pieniędzy, których rzekomo nie wypłacił. Mężczyzna twierdzi, że to muzyk nie rozliczył się z nim, a do tego sam nie zgłosił się po należne mu pieniądze.

W serii krótkich relacji nie zabrakło również głośno komentowanego wątku molestowania i nagabywania nastolatek. „Kamerzysta” przyznał się do „łamania kobiecych serc” oraz „bawienia się uczuciami” innych, jednak stanowczo zaprzeczył, że obiektem jego zainteresowania były dziewczyny poniżej 15. roku życia.

Mężczyzna odniósł się również do informacji o postępowaniu karnym, które toczy się w jego sprawie. Twierdzi, że nie został jeszcze skazany, a Marek rozpowszechnia o nim niepotwierdzone informacje. 

Dodatkowo „Kruszwil” podczas przesłuchania miał wyjawić policji, iż „Kamerzysta” zażył narkotyki dopiero po zatrzymaniu samochodu i taka wersja wydarzeń znajduje się w zeznaniach.

„I co Marek, i teraz zmienisz zeznania na policji? Wiesz, że za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna”.

Wydaje się, że sobotnia drama z „Fagatą” stała się pretekstem do otworzenia puszki Pandory. „Kamerzysta” zapowiada, że to dopiero początek. Mężczyzna ma zamiar wyjawić całą prawdę na temat niecnych sprawek instacelebryckiego światka.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »