Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Justyna Pochanke: Nie musi się martwić o finanse i wreszcie ma czas na pisanie...

Lada moment minie rok od chwili, gdy Justyna Pochanke (49 l.) - jedna z najpopularniejszych gwiazd TVN - zdecydowała się zrezygnować z dziennikarstwa i razem z mężem opuściła Polskę. Jak dziś wygląda jej życie?

Zarobki Pochanke

Kiedy w lipcu ubiegłego roku ogłosiła, że odchodzi z TVN i nigdy już nie pojawi się w studiu "Faktów", niewiele osób wierzyło, że wytrzyma z dala od mediów dłużej niż kilka tygodni...

Okazało się jednak, że dziennikarka postanowiła naprawdę odmienić swoje życie, bo praca zaczęła ją po prostu męczyć.

W ciągu dwudziestu lat, które - jak mówi - oddała TVN-owi, zarobiła i odłożyła wystarczająco dużo pieniędzy, by do końca życia nie martwić się o finanse. Jeśli wierzyć tabloidom, jako prowadząca główne wydania "Faktów" zarabiała grubo ponad dwadzieścia tysięcy złotych miesięcznie, a jej mąż - były redaktor naczelny sztandarowego programu informacyjnego TVN Andrzej Pieczyński - mógł dostawać nawet dwa razy więcej!

Reklama

Chciałam się pożegnać

Nic dziwnego, że decyzję o przejściu na dziennikarską emeryturę podjęła bez większego trudu... To właśnie mąż, który odszedł z pracy w mediach kilka miesięcy wcześniej, przekonał Justynę Pochanke, by poszła w jego ślady i wreszcie zadbała o swoje zdrowie, wypoczęła oraz poświęciła się rodzinie.

- wiadomość tej treści (cytat za: Press.pl) Justyna Pochanke wysłała w lipcu ubiegłego roku do wszystkich swoich współpracowników wraz z podziękowaniem za to, że przez dwie dekady pomagali jej realizować jej wielką pasję, jaką było dziennikarstwo.

Nie wszyscy pamiętają, że Justyna Pochanke - będąc dzieckiem - prowadziła popularny program "5-10-15" emitowany na antenie TVP1, którego szefową była wtedy Bożena Walter. To podobno właśnie ona - żona przyszłego współtwórcy TVN Mariusza Waltera - namówiła Justynę, by po maturze poszła na dziennikarstwo.

Pochanke była jeszcze studentką, gdy nawiązała współpracę z Radiem Zet. Praca w charakterze prezenterki radiowej i wydawcy porannych wiadomości zajmowała jej tyle czasu, że zabrakło jej go na napisanie i obronę pracy magisterskiej. Zdecydowała się zakończyć edukację na uzyskaniu absolutorium.

Zuźka kocha Adama

Kiedy w 2001 roku Justyna Pochanke podjęła pracę w powstającym właśnie pierwszym kanale tematycznym Grupy TVN, czyli w TVN24, miała już za sobą zakończone rozwodem małżeństwo ze znanym warszawskim stomatologiem Wojciechem Ryncarzem i była mamą czteroletniej wówczas Zuzi.

W TVN dziennikarka znalazła nie tylko pracę, która była spełnieniem jej zawodowych marzeń i ambicji, ale też... miłość. Zakochała się w swoim - starszym od niej o piętnaście lat - szefie. Andrzej Pieczyński odwzajemnił uczucie i po trzech latach znajomości poprosił Justynę o rękę.

Justyna Pochanke była bardzo szczęśliwa, widząc, że jej córka i drugi mąż szybko znaleźli wspólny język.

Wiele lat później mąż i córka przekonali Justynę Pochanke, by przestała myśleć wyłącznie o pracy. Dziennikarka potwierdziła, że gdy nadszedł w jej życiu moment, że była - to jej słowa - "bezbrzeżnie zmęczona i wyeksploatowana", najbliżsi pomogli jej wyjść z kryzysu...

W lipcu 2020 roku ogłosiła swoje odejście z TVN. Była już właścicielką domu w Marbelli, który kupiła z mężem jakiś czas wcześniej, więc nikogo nie zdziwiło, że zamierza przeprowadzić się do Hiszpanii i tam, nad brzegiem Morza Śródziemnego, odpoczywać po dwudziestu latach pracy w korporacji, korzystając ze słońca i spokoju oraz ciesząc się towarzystwem ukochanego mężczyzny.

Justyna Pochanke ani przez chwilę nie żałowała swej decyzji o - jak żartuje - wcześniejszej emeryturze. W ogóle nie myśli o powrocie do dziennikarstwa newsowego, któremu jeszcze niedawno poświęcała cały swój czas. Nie tęskni ani za newsroomem, ani za studiem telewizyjnym czy politykami, z którymi spotykała się w "Faktach po Faktach".

Dziś Justyna Pochanke zajmuje się pisaniem... książki dla dzieci. Niewykluczone, że wkrótce wyda też swoją zawodową autobiografię. O tym, że ciągnie ją do pisania, mówiła już dawno - jeszcze gdy była jedną z największych gwiazd TVN. Teraz wreszcie ma na to czas.

Zdecyduj, kto zasługuje na statuetkę Najlepszego z Najlepszych. Zagłosuj teraz

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »