Wczoraj o świcie w zmarł Kamil Durczok,, otwiera się w nowym oknie wybitny dziennikarz, którego życie wypełniały skandale. Pozostawił po sobie skomplikowane wspomnienia. Jak ujawnił jego przyjaciel Krzysztof Skiba,, otwiera się w nowym oknie Durczok był człowiekiem pogubionym, który nigdy nie odnalazł się po publicznej kompromitacji i z czasem nabrał zwyczaju topienia smutków w alkoholu.
Skandal w redakcji "Faktów"
Jego telewizyjna kariera załamała się w 2016 roku, gdy pracownicy redakcji „Faktów” TVN ujawnili, że szef stosował wobec nich mobbing. Jak wykazało śledztwo, przeprowadzone przez wewnętrzną komisję TVN-u, Durczok lubił upokarzać pracowników, znęcać się nad nimi i składać koleżankom z redakcji niestosowne propozycje.
Upadek dziennikarza przypieczętował artykuł tygodnika „Wprost”, którego autorzy przekonywali, że dotarli do dowodów, świadczących o tym, że w wolnym czasie Durczok lubi chodzić w szpilkach i oglądać twardą pornografię, w tym z udziałem zwierząt. Skończyło się wyrzuceniem z pracy, w atmosferze skandalu i długą walką sądową z tygodnikiem „Wprost”, zakończoną oddaleniem pozwu Durczoka.
W międzyczasie rozpadło się jego małżeństwo. Marianna Dufek okazała mężowi wielkie wsparcie w ciężkich chwilach i dzielnie udawała, że nie obchodzą jej zeznania pracownic „Faktów” na temat niestosownych propozycji, jakie składał im Kamil Durczok, otwiera się w nowym oknie. Kiedy zorientowała się, że pod pretekstem konieczności uczestniczenia w sądowy procesie, nadal umawia się na randki w Warszawie, wniosła o rozwód.
Po oficjalnym rozstaniu Durczok związał się z młodszą o 22 lat dziennikarką Julią Oleś. Znali się od lat. Durczok przyjaźnił się z jej rodzicami i bywał częstym gościem w ich domu. Jak wtedy donosiły tabloidy, Julia w dzieciństwie nazywała go „wujkiem”. Ich związek był burzliwy. Rozstawali się i schodzili wielokrotnie, aż w końcu uznali, że nic z tego nie będzie i rozjechali się w różne strony. Julia zdecydowała się koić nerwy na Bali, a Durczok wybrał się na południe Europy, gdzie samotnie świętował swoje 51. urodziny.
Wzruszające pożegnanie
W obliczu tragedii, jaką niewątpliwie jest śmierć w wieku zaledwie 53 lat, dawne żale poszły w niepamięć. Julia Oleś pożegnała Durczoka, otwiera się w nowym oknie na InstaStory wyciskającą łzy z oczu piosenką Franka Sinatry „My Way” z dopiskiem:
Tak jak prosiłeś
Te słowa mogą sugerować, że podczas swojej znajomości poruszali z Kamilem również tematy dotyczące spraw ostatecznych. Była partnerka dziennikarza i, jak wszystko wskazuje, ostatnia miłość jego życia, stanowczo odmówiła dzielenia się swoją żałobą ze światem. Na wiadomość nadesłaną z redakcji „Faktu” odpowiedziała krótko:
Pozwolę sobie przeżywać te chwile z dala od mediów. Pozdrawiam
Zobacz też: Piotr Gąsowski wylądował w szpitalu. Niepokojący widok prezenteraSienna Miller w trzech jesiennych stylizacjach. Już są hitem, otwiera się w nowym oknieDuży wzrost zakażeń, ponad 460 zgonów. To rekordy czwartej fali, otwiera się w nowym oknie




***
Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo,
wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE, otwiera się w nowym oknie Pomponik.pl








