Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Joanna Moro zdecydowała się na szczere wyznanie! Nie cieszyła się z ciąży?

Joanna Moro (34 l.) już niedługo powita na świecie swoje trzecie dziecko. Teraz, w jednym z wywiadów zdradziła, że gdy dowiedziała się o ciąży, była naprawdę przerażona!

"Świat i ludzie": Jak się czujesz? 

Reklama

Joanna Moro: Świetnie, ale ciąża to wyjątkowy stan. Ma swoje piękne i trudniejsze strony. Staram się wszystko przyjmować ze spokojem: nudności, osłabienie w pierwszych trzech miesiącach i większą masę ciała w trzecim trymestrze. Dostosowuję aktywności do aktualnego samopoczucia. Zawsze powtarzam, że ciąża to nie choroba. 

Pięknie wyglądasz, wprost promieniejesz.

Dziękuję. Staram się dbać o siebie i maleństwo. Dobrze się odżywiam, pozwalam sobie na więcej odpoczynku. Od jakiegoś czasu uprawiam też jogę, która wycisza mój organizm. Ogólnie jestem spokojniejsza niż przy poprzednich ciążach. A to wynika z tego, że jestem dojrzalsza, czuję się spełniona. Mam już za sobą doświadczenie rodzicielstwa i w małżeństwie, także okres intensywnej kariery zawodowej.  

Kiedy na świat przyszedł twój pierwszy syn Mikołaj miałaś 26 lat.  

A świat stał przede mną otworem. Dopiero rozpoczynałam aktorską przygodę. Chwytałam nowe propozycje jedna za drugą, nie chciałam siedzieć w domu. Gdy Mikołaj miał rok, wyjechałam na osiem miesięcy na plan zdjęciowy "Anny German". Kiedy urodził się Jeremi, kręciłam "Taliankę" w Sankt Petersburgu. Musiałam zostawić go pod opieką męża i mamy na długie tygodnie. Bardzo tęskniłam, stresowałam się, miałam wyrzuty sumienia. Teraz jestem w innym miejscu. 

Co pomyślałaś, gdy okazało się, że po raz trzeci zostaniesz mamą?  

Szczerze? "Matko, szok, co teraz będzie, jak sobie finansowo poradzimy, gdzie my się pomieścimy. Trzeba będzie zmienić mieszkanie, zorganizować czas, koniec z długim spaniem". Zawsze chciałam mieć trójkę dzieci, ale nigdy oczywiście nie ma odpowiedniego momentu. Chciałam urodzić w późniejszym okresie, przedłużyć sobie trochę młodość. Bo z dziećmi - chcesz czy nie chcesz - powracasz do dzieciństwa. U mnie zmiana najpierw rodzi w głowie strach, dopiero potem radość i działanie. Wszystkie nasze dzieci pojawiały się nieoczekiwanie, daliśmy radę, więc teraz też damy. 

Od czego zaczęłaś ten nowy etap?

Od podejścia do życia. Zwolniłam tempo, ścięłam długie włosy. To dało mi wewnętrzną siłę. Akurat przyszła propozycja ambasadorowania nowej klinice, którą założył ginekolog, który prowadził moje dwie poprzednie ciąże. We wszystkich moich sportowych wyczynach właśnie wspiera mnie ta klinika. Morsuję, dużo podróżuję, gram koncerty i spektakle.  

Teraz w modzie jest bycie insta-mamą, czyli opowiadanie o swoim macierzyństwie w sieci.

Nie wiem jak będzie u mnie. Na pewno najbliższym tematem jest dla mnie zdrowie i aktywne spędzanie czasu. Może właśnie będę pokazywać, co można robić w ciąży, bądź z małym dzieckiem, jak ćwiczyć, jak aktywnie i bezpiecznie spędzać czas? Zobaczymy. Cieszę się za to, że ciąża i posiadanie dzieci stało się modne. 

A twoi synowie cieszą się, że będą mieli siostrę? 

Ciągle nam mówili, że chcą mieć rodzeństwo. Wprawdzie woleliby brata, ale i tak bardzo się cieszą. A ja cieszę się, że w domu pojawią się nowe zainteresowania, nie tylko mecze i programy o samochodach (śmiech).

***
Czytaj więcej na kolejnej stronie:


Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Moro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje