Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Joanna Krupa szczerze o rozstaniu z mężem. Już nie ma szans na uratowanie małżeństwa?

​Joanna Krupa (38 l.) w najnowszym wywiadzie opowiedziała o swoim rozstaniu z mężem. Wyznała, że początkowo bardzo to przeżywała, ale teraz jest pogodzona z losem. Co więcej, okazuje się, że ukochany… zaproponował jej odbudowanie małżeństwa! Jak na to zareagowała?

Joanna Krupa i Romain Zago od lat tworzyli, wydawało się, szczęśliwy związek. Modelka sporo mówiła o tej miłości i o planach rodzicielskich. Wyznała nawet, że zamroziła swoje jajeczka z myślą o przyszłym potomstwie. Nieoczekiwanie para rozstała się.

Reklama

W rozmowie z "Vivą!" Joanna opowiada o tym, jak do tego doszło. Początkowo nie przypuszczała, że sprawy zajdą tak daleko. Coś zaczęło psuć się z końcem zeszłego roku.

"Do końca listopada byliśmy razem, później pojechałam na finał programu ‘Top Model’. Wróciłam do Los Angeles, a Romain przyjechał z Miami niedługo przed świętami. Chcieliśmy, jak zawsze, wybrać się w góry, spotkać się z rodziną, wynająć tam dom i pobyć razem. Jednak on zachowywał się inaczej niż zwykle. To nie był Romek, którego znałam przez 10 lat. Myślałam, że jest zmęczony, że coś się dzieje u niego, gorzej się czuje" - tłumaczy.

Ciągle miała przeczucie, że coś jest nie tak i gdy nie było go w domu, napisała mu SMS-a z pytaniem, czy w jego życiu pojawiła się inna kobieta. Odpowiedź zmroziła jej krew w żyłach."Zadzwonił: ‘Nie ma innej kobiety, ale chcę rozwodu’. Słuchawka wypadła mi z ręki, myślałam, że zemdleję. Nigdy przecież między nami nie było takich rozmów, że się rozejdziemy" - mówi Krupa.

Nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Wydawało jej się, że przecież bardzo się kochają. Była przekonana, że kryzysy małżeńskie szczęśliwie ich omijają. Do tej pory nie wie, co stoi za decyzją męża o rozwodzie. Przypuszcza, że może być w to zamieszany ktoś trzeci.

"Romain nie chciał rozmawiać o przyczynach swoich decyzji. Ani o terapii małżeńskiej, którą proponowałam. Powiedział: ‘Koniec’ i to było wszystko, co od niego usłyszałam. Wiem jednak, że przechodził trudne chwile, jakiś osobisty kryzys. Sądziłam jednak, że w takich momentach nikt nie chce być sam i nie wystawia za drzwi swojej żony" - twierdzi.

Mąż zarzucił jej, że "ciągle wyjeżdża, że tylko praca i ciągle te pieski", ale Joanna miała na to gotową odpowiedź. Wytłumaczyła mu, że przecież wiedział, na co się pisze. Nigdy nie ukrywała przed nim, jak ważna jest dla niej kariera.

Początkowo ona i Zago chcieli zachowywać pozory, że między nimi wszystko jest w porządku. W czasie świąt, które spędzali z rodziną, udawali, że nic się nie stało, ale mama Joanny szybko się w tym połapała.

"Te święta, takie radosne, dla mnie były gehenną. Codziennie płakałam, przeżywałam, zastanawiałam się, co będzie dalej" - opowiada.

Jak się pozbierała? Pomógł jej program "Misja Pies", którego jest gospodynią. Pomagając zwierzętom, oderwała myśli od problemów w życiu prywatnym.

Przyszedł czas na refleksję. Uświadomiła sobie, że między nią a mężem od jakiegoś czasu nie było już tak, jak dawniej. Brakowało namiętności. Okazuje się, że najprawdopodobniej mieli też nieco inne oczekiwania względem tego związku. Mąż wyznał, że chce mieć w końcu" stały dom, w którym rodzina powinna być najważniejsza". A u nich przecież tak nie jest, ciągle są w rozjazdach.

I gdy wydawało się, że wszystko już stracone, a rozwód jest kwestią czasu, Romain zrobił zaskakujący krok. Zadzwonił do Joanny i zaproponował jej... wspólne wczasy! "Niedawno zadzwonił: ‘Spotkajmy się, przyjadę, może wszystko naprawimy. Może pojedziemy razem na wakacje?’. A mnie zamurowało" - relacjonuje Krupa.

Jednak ona była wówczas już na innym etapie. Zaakceptowała to, że jej małżeństwo się rozpadło. Powiedziała mężowi, że już jest za późno, a czas na opamiętanie się miał wcześniej. Wówczas nie skorzystał z szansy. "Dla mnie nie ma już powrotu" - deklaruje.

Doszła też do wniosku, że kocha go jako człowieka, lecz "między nimi była głównie przyjaźń, a nie to, co łączy kobietę i mężczyznę". Nie wyklucza jednak, że po rozwodzie... znów się zejdą. "Ludzie nieraz pobierają się ponownie" - dodaje.

Zaznacza także, że nie czuje się o Romaina zazdrosna i życzy mu, aby spotkał na swojej drodze wielką miłość.

***
Zobacz więcej materiałów

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Krupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje