Córka Koroniewskiej i Dowborów stawia pierwsze kroki na scenie
Joanna Koroniewska iMaciej Dowbor są dumnymi rodzicami dwóch córek - 17-letniej Janiny i Heleny, która przyszła na świat w 2018 roku. Choć małżonkowie chętnie opowiadają o życiu rodzinnym, dotąd konsekwentnie chronili wizerunek swoich pociech. Starsza córka rozwija artystyczne pasje: uczy się w szkole muzycznej i gra na flecie. Na początku sierpnia zadebiutowała też w reklamie u boku mamy., otwiera się w nowym oknie
Joanna Koroniewska w niedawnym wywiadzie dla Plejady opowiedziała o pierwszym publicznym występie Janki po tym, jak zagrała w spektaklu muzycznym. Wtedy pojawiło się pytanie, czy nastolatka ma występować pod własnym nazwiskiem, czy pod pseudonimem.
"Nasza córka pojawiła się pierwszy raz publicznie po zagraniu swojego pierwszego spektaklu muzycznego w życiu. To była taka sytuacja, że pani reżyser, pani producent napisała do mnie: 'Aśka, to jak robimy?'. Czy będzie Janka z imienia i nazwiska, czy mamy ją ukrywać? Zadzwoniłam wtedy do Janki i Janka mówi: 'Mam pod pseudonimem występować? Mam 16 lat i jednak chciałabym występować jako ja'. To był pierwszy moment, w którym [się przedstawiła]" - opowiedziała Joanna Koroniewska.
Joanna Koroniewska potwierdziła ws. córki Janiny
Jak przyznała Koroniewska, rozpoznawalność rodziny miała też mniej przyjemną stronę. Janka przez lata widziała nieprzychylne komentarze pod adresem rodziców, a część z nich była kierowana także do niej.
"Nasza starsza córka widziała na przestrzeni lat bardzo wiele [złośliwej krytyki - red.] wobec nas. Też jako nasza córka spotykała się z tym, że nie wszyscy byli nam przychylni, nie wszyscy byli wobec niej przychylni. Z racji tego, że w rodzinie Dowborów kogoś się nie lubi - albo babci, albo najczęściej mnie, bo jestem najbardziej wygadana i robię wokół siebie najwięcej szumu. Czasami też Dowbora. Wydaje mi się, że ona widziała ten świat, wiedziała, z czym to się je i myślę, że to jest pokolenie już trochę inne niż nasze, tak zwane pokolenie nepo, które zdaje sobie sprawę z tego, jakie mają plusy danej sytuacji, ale jakie też mają minusy" - wyznała Koroniewska.
Koroniewska podkreśliła, że córka sama pracuje na swoje osiągnięcia. Janka uczy się w państwowej szkole muzycznej i rozwija się w dziedzinie, która różni się od zawodowej drogi jej mamy.
"Zawsze dbaliśmy o to, żeby miała swoją przestrzeń. Jest świetnym muzykiem, uczy się w bardzo dobrej państwowej szkole muzycznej, naprawdę osiąga sukcesy. Nikt jej tego nie załatwił, po prostu bardzo dużo i ciężko pracuje na swoje nazwisko. Bardzo się cieszę, że jest w niszy, bo ona robi zupełnie inne rzeczy niż ja. Ona mówi, że nie umiem śpiewać. Dowbor zresztą też tak mówi, a ja uważam zupełnie inaczej" - podsumowała wprost dumna mama Janki.
Katarzyna Dowbor tak podsumowała dyskusje wokół znanego nazwiska
Wątek znanego nazwiska Janki poruszyła również jakiś czas temu jej babcia - Katarzyna Dowbor, otwiera się w nowym oknie. Prezenterka odniosła się do mniej przychylnych głosów, sugerujących, że jej wnuczka swój sukces zawdzięcza przede wszystkim znanemu nazwisku.
Znana babcia ma jasne stanowisko w tej sprawie i rzecz jasna zapewnia, że liczy się przede wszystkim talent.
"Każdy, kto zetknął się z show-biznesem, naszą pracą, wie, że można mieć najlepsze nazwisko, ale jeśli nie ma się za plecami, czyli przygotowania, wykształcenia, talentu, to się nic nie zrobi. Można się nazywać Kieślowski - jeśli nie ma się talentu, to się nic nie zrobi" - wyznawała na łamach Jastrząb Post.

Zobacz też:








