Reklama

Reklama

Reklama

Joanna Brodzik dziwi się feministkom: Ja zawsze jestem szanowana i traktowana na równi!

Znana z reklam Joanna Brodzik (43 l.) nie do końca rozumie feministki i ich walkę o prawa kobiet. Ona sama nigdy nie doświadczyła dyskryminacji zawodowej ze względu na płeć. Co więcej, na każdym kroku korzysta "z przywileju bycia kobietą".

Znane aktorki coraz śmielej mówią o nierówności na rynku pracy ze względu na płeć. Takie gwiazdy jak Gillian Anderson, Robin Wright i Hilary Swank zwracają uwagę na to, że aktorki otrzymują znacznie mniejsze wynagrodzenia niż mężczyźni.

W Polsce na problem ten zwróciła uwagę Sonia Bohosiewicz - gwiazda przyznała, że w biznesie filmowym kobiety wciąż są traktowane gorzej niż mężczyźni. Joanna Brodzik nie widzi jednak problemu, twierdząc, że nigdy nie była dyskryminowana.

- Nie doświadczyłam gorszego traktowania w moim zawodzie. Zazwyczaj w sytuacjach zawodowych, w których się znajduję, jestem szanowana i traktowana na równi z mężczyznami - mówi Joanna Brodzik agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Reklama

Jej zdaniem bycie silną kobietą nie oznacza jednak rezygnacji z kobiecych przywilejów!

- Skwapliwie daję otwierać przed sobą drzwi oraz przepuszczać jako pierwszą, bo uważam, że kobiecość ma ten przywilej, że możemy sobie pozwolić na to, żeby być silne, będąc słabymi - mówi Brodzik.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Brodzik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy