Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

"Jestem produktem"

Magda Kumorek szczerze o cenie popularności.

W wywiadzie dla "Vivy!" gwiazda serialu "Przepis na życie" nie ukrywa, że na początku trudno było jej przyzwyczaić się do tego, że jest rozpoznawalna. Dziś nie zwraca już na to szczególnej uwagi, choć wciąż przytrafiają jej się z tego tytułu zabawne sytuacje.

Ludzie uwielbiają udzielać jej rad dotyczących kariery zawodowej, ganić za nietrafione role i wychwalać pod niebiosa za udane. Kumorek to jednak nie dziwi. "Myślę, że jestem produktem" - wyznaje, opowiadając o staruszce, która udzieliła jej reprymendy w sklepie. "Goszczę u tej pani w domu co jakiś czas, w ramach oglądania telewizji, i ona myśli, że może podejść, napluć, pogłaskać, bo jestem częścią jej świata" - tłumaczy.

Zastrzega jednak, że nigdy nie chciałaby być tak sławna jak jej kolega z planu Borys Szyc, którego ani na chwilę nie opuszczają tłumy paparazzich. "To jest taki pułap zainteresowania, do którego ja bym nie chciała dojść nigdy. Bo wtedy już każdy krok jest pod ostrzałem" - mówi.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Kumorek | popularność | celebryci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »